z@t
Zadomowiona(y)
Sealap mówicie o wyskakujacych brzuszkach...jak ja bym chciała choć raz mieć duży ciążowy pileczkowy brzuszek, ale pewnie mogę pomarzyć...zawsze wyskakiwal późno, w drugiej ciut wcześniej ale był malutki, przytulna 8 kilo bo cały czas biegalam za starszą córeczką wtedy dwulatka. W pierwszej ciąży wyskoczyl w 7 miesiącu ale z rracji makrosomii Zosi miałam wcześniej wywoływany poród bo Mój brzuch był na granicy możliwości rozciągania, Zosia duża, już wogóle się nie ruszala

. Budzę się co godzine.