Elzbietka to jesteśmy na podobnym etapie:-) ja też owu mialam koło 15-17 czerwca wg testów:-) ależ dzisiaj gorąco, byłam w zoo z dziećmi i z przyjaciółką i jej dziećmi i ledwo żyjemy. Dzieci nie mają dość, teraz mus wyjścia na rower a potem jak znam życie powrót i przesiadka na hulajnogi:-S mdli mnie od rana co chwila, wystarczy się zjem albo się napije a nie dah Boże wyczuje mięso. Nie odrzuca mnie od zapachów tylko od razu mi niedobrze. W poniedziałek na 15 mam usg, i już czuję stres, w piątym tygodniu był sam pecherzyk i zarodka brak...mam nadzieję że ktoś tam jednak rośnie