Martefka karmienie piersią to karmienie naturalne, jestem pewna ze przyjdzie Ci to naturalnie i jeśli nie nabawisz się jakichś schiz czy lękow to wszystko pójdzie ok. Ja mając 23 lata urodziłam Zosiule i od razu jakoś tak naturalnie mi poszło, były schizy, lęki, ściąganie laktatorem bo pojawił się kryzys laktacyjny j myśl ze "pokarm zanika"- co wogóle nie ma prawa się zdarzyć i się nie zdarza, pokarm nie zanika, robi się go mniej z powodu np dokarmiania, wzrostu potrzeb dziecka- to wlaśnie kryzys j trzeba wtedy dzidzia przystawiac częściej żeby pobudzić podaż. Tosie już karmiłam na slepo, nie patrzyłam się na :wielkość cyckow, konsystencję, przystawialam kiedy tylko chciała j tak mi zlecialy ponad 4 lata laktacji, bo Zosie odstawiłam w 6 msc ciąży z Tosią:-)