kradz spokojnie. tak jak z@t mowi - dzieckow. brzuszku jest bardzo dobrze chronione. nawet jakbys spadla na brzuch. a z tego co pisalas tp brzuch nawet nie dotknal podloza. ja wiem, ze sie wystraszylas. bo jak ja wtedy koziolkowalam to tez sie przerazilam. wiedzialam, ze lece i juz nic tego nie powstrzyma i staralam sie zrobic co moge by nie pasc na brzuch. i sam fakt, ze moj brzuch tez nawet nie dotknal chodnika znacznie mnie uspokoil. to moj M o woeledöuej nie mogl dojsc do siebie po tym zdarzeniu.
Charlie tez uwazam, ze najlepiej bedzie jak sie zgodzisz na mozliwie najszybszy termin cesarki. i ja bym tego nie rozpatrywala w kategoriach - ratuje siebie kosztem dziecka. Ty teraz jestes z dzieckiem jak jedno cialo. i dziecko lapie Twoje emocje, czuje Twoje reakcje na bol i w jakims stopniu spozywa z Toba leki. wiec jezeli lekarz uzna, ze Zuzia moze juz wyjsc to sie nie opieraj. jest juz duza i z pompca lekarzy lub bez da rade. a wtedy tez lekarze beda mogli szturmowo zajac sie Twoim zdrowiem. a kto jak kto, ale Ty bedziesz Zuzi bardzo potrzebna w jak najlepszej kondycji.