Ja karmiłam równe dwa lata, no i walczyłam, żeby odstawić. Początki również nie były łatwe, ogromny ból, tym bardziej, że przeszłam zapalenie piersi, no i pleśniawki z buzi dziecka też przeniosły mi się na piersi, miałam też naderwane sutki, ale nie żałuję tego ani trochę, bo wiem, że każda kropla była ważna. Ja sama bardzo dużo czytam na ten temat i wszędzie gdzieś jestem staram się przekazać, że warto chociaż spróbować. A oczywiście jak się nie uda,to przede wszystkim trzeba się cieszyć macierzyństwem,a nie terroryzować i unieszczęśliwiać siebie na siłę, tylko właśnie podać mm, bo to najlepsze rozwiązanie 