Rozumiem, ale wszystko inne wskazuje że powinno być ok. Wierzę w "pozytywne myślenie" i zawsze zakładam, że rozwiązanie będzie dobre. Wiem że jak jest się matką, wszystko co związane z jakimkolwiek cierpieniem dziecka boli tysiąc razy bardziej niż to co dotyka naszego ciała bezposrednio .
Teraz kiedy dziecko jest w Tobie masz ogromny wpływ na rozwój dziecka. Twoje myślenie, emocje to konkretna " chemia" która idzie do dziecka. Zadbaj o siebie w tym obszarze....
Wizualizuj pozytywne rozwiązania...
I ślij do dzidzi dużo miłości..
![]()