I czy taki masaż jest bardzo bolesny? Słyszałam, że okropnie, ale już kilkukrotnie miałam dość mocno obmacywaną szyjkę przy badaniu przez ginekologa i zastanawiam się, czy to przypadkiem nie takie uczucie właśniejaakby szorowania paluchami.Dziewczyny macie jakieś doświadczenia związane z masażem szyjki?
Jak tak, to jak u Was to poskutkowało?
W necie doczytałam, że porod może ale nie musi nastąpić w ciągu 48h. U mnie po tym "masażu" nic się jeszcze nie dzieje, nie mam skurczy, czop nie odszedł...![]()
Wiecie coś?![]()