reklama

Marcowe mamy 2021

reklama
Nie wiem czy to jest taki etap teraz czy co...
No to u mnie ten etap już trwa i trwa....a że słabo przybiera to wolę w nocy wstać i ją nakarmić bo jestem pewna że wtedy mi ładnie zje niż się wyspać...coś za coś...bo w dzień to mam czasami ochotę ją udusić podczas tego karmienia....4 łyki i wszystko wyplute..lub odwrócona głowa...ręce i nogi chodzą z prędkością światła...i marudzenie...a w nocy..pięknie powolutku opróżnia butelkę....
 
Kciuka nie widziałam ze 3 dni w buźce ale za to cała piątkę paluchów co minutę....z resztą smaruje jej żelem dziąsełka bo ślinotok ma taki że szok...co dostanie się do buzi to jest pocierane tak ,że aż się wkurza...i sprawie jej przyjemność jak jej masuje...
 
Kciuka nie widziałam ze 3 dni w buźce ale za to cała piątkę paluchów co minutę....z resztą smaruje jej żelem dziąsełka bo ślinotok ma taki że szok...co dostanie się do buzi to jest pocierane tak ,że aż się wkurza...i sprawie jej przyjemność jak jej masuje...
U nas jeszcze takiego dużego slinotoku nie ma ale muszę wyciągnąć silikonową szczoteczkę i zacząć masować.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry