reklama

Marcowe mamy 2021

reklama
O rany, a ja nic nie prasuję 🙈🙈😂
Mam to samo...jak świeżo była po urodzeniu to mąż prasował a teraz nie prasuje nic bo po pierwsze nie cierpię a po drugie nie mam czasu:)
A z resztą z suszarki nawet nawet te rzeczy wyglądają..tzn nie wszystkie bo niektóre są pomięte okrutnie więc jak jakaś wizyta gdzieś to wtedy zmuszam się i wprasuje ale to sukienka może raz w miesiącu i to małej nie moja :)
 
A to ja w ciąży mówiłam sobie, że do roku będę prasowała ubranka małej po każdym praniu, żeby zabić wszystkie drobnoustroje 🙈 Ehe, jeszcze wtedy nie wiedziałam, że nie będzie na to czasu 😂 I nie prasuje ich, jedynie jak jakaś sukieneczka wygnieciona czy coś to wtedy 😅
Pranie i prasowanie to jest niekończąca się historia 🙆‍♀️😅. Ma podobnie, jak widzę że coś jest na prawdę wygniecione i nie przejdzie to wtedy sięgam po żelazko (no chyba, że mam przypływ mocy) to wyprasuje wszystko 😁😁
 

Załączniki

  • 2021-10-16-14-50-47..jpg
    2021-10-16-14-50-47..jpg
    353,5 KB · Wyświetleń: 73
Jednak popsuta? ☹
Kurczę, szkoda nieplanowanego wydatku. Jakieś te sprzęty teraz mało trwałe, 5- 6 lat i się psują, a naprawić albo się nie da albo nie opłaca.
Dokładnie, moja pralka zepsuła się miesiąc przed końcem 5 letniej gwarancji. Całe szczęście, że dopłaciłam za przedłużenie gwarancji bo tak to dupa blada. Ale tak teraz robią te wszystkie sprzety- 5, 6 lat i na złom🤨
 
Pranie i prasowanie to jest niekończąca się historia 🙆‍♀️😅. Ma podobnie, jak widzę że coś jest na prawdę wygniecione i nie przejdzie to wtedy sięgam po żelazko (no chyba, że mam przypływ mocy) to wyprasuje wszystko 😁😁
Kurde, ja też na początku prasowalam każdą pierdołę a teraz robię od razu selekcję i może z połowę prasuję tego co kiedyś 😁
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry