Ja małego wkładam do leżaczka kiedy mam potrzebę szybkiego prysznica i biorę go do łazienki na ten czas. Też nie wyobrażam go sobie zostawić choć na chwilę samego.Dziewczyny, jak Wy, że tak to nazwę, ogarniacie higienę osobistą?
Nie mam kojca i łóżeczka więc Melania wszędzie ze mną, muszę mieć ją na oku.
Jak biorę kąpiel to leży na podłodze w łazience lub w wejściu.
Boje się ją zostawić gdzieś.
Nawet jakbym się nie bała to ona po max 5 minutach woła, bo nie widzi człowieka.
Sama w domu całe dnie i wieczory jestem.
Jak sobie z tym radzicie, czy któraś z Was ma tak jak ja z tymi pobytami w łazience?
W sumie mnie to śmieszy, nie męczy ☺