reklama

Marcowe mamy 2021

Ja nie chcę iść na zwolnienie ale jeśli coś by się zmieniło i poczułabym się gorzej to wolę ich najpierw uprzedzić, że jestem w ciąży i może mi się zdarzyć nieobecność. W pracy mam ostatnio bardzo dużo stresu i nie wiem jak dalej będę sobie z tym i nadgodzinami radzić a nie chce ich stawiać przed faktem z chwili na chwile.
to poproś lekarza żeby Ci dał zaświadczenie i bedziesz miała w razie w. Albo moze rozważ czy nie warto powiedziec w pracy np szefowi, ze jestes w ciazy ale jest to wczesny etap, nie wiesz jeszcze co bedxie sie działo i poki co chcesz normalnie pracować ale informujesz zeby wiedział jak sie sytuacja ma. Chyba, ze nie chcesz jeszcse mowić. Ja powiedziałam bo wiedziałam, ze zaraz pojawia sie wymioty i sami sie zorientują, wiec wolałam zeby dowiedzieli sie ode mnie niz z odgłosów z wc :) Pracuje w korpo wiec u mnie tez jest troche inna ścieżka jezeli chodzi chociazby o podział obowiązków czy wlasnie wystawienie ogłoszenia na nowego pracownika, na wszystko musza byc akcepty wyższego szczebla itd wiec ogolnie dlatego tez w moim przypadku warto było zgłosić ciaze.
Ale to kazdego indywidualna sprawa kiedy bedzie chciał powiedziec
 
reklama
Dziewczyny ja Wam powiem jedna rzecz. Na moim poprzednim forum było większość dziewczyn, ktorych to była pierwsza donoszona ciąża, a nie panikowaly tak jak Wy 🙈serio jak zobaczyłam ile u nas dziewczyn, ktore maja juz po 2-3 dzieci to pomyslałam, ze bedzie lajtowo, a Wy same co chwile sie nakręcacie. A to tętno czy dobre bo tydzien temu było inne, a to betę robicie po kilka razy, nie macie objawow to doszukujcie sie poronienia. Serio odpuscie troche bo zwariujecie do końca ciazy. Ja rozumiem, ze sa dziewczyny po przejsciach, po problemach z zajsciem w ciaze (nam samym w poprzedniej ciazy nie zaskoczyło za szybko), po poronieniach itd ale naprawde jak wchodzę na forum to sie ostatnio juz zaczynam zastanawiac z jakiego powodu teraz bedxie panika. Ok jak ktos krwawi to rozumiem, ze sie boi, sama bym sie bała ale na większość rzeczy i tak wpływu nie mamy. Nie bedziemy przecież codziennie do lekarza biegaly jak nas cos zaniepokoi.. a wcale nie jest tak, ze im wyższa ciaza tym mniej zmartwień. Pozniej bedziecie sie martwiły, ze sie maluch jeszcse nie obrócił, ze przedwczesne skurcze, pewnie ktoras juz w 2 trymestrze bedzie miała jakies małe rozwarcie, zaczniecie panikować, ze nie czuc ruchow od X czasu. Serio wyluzujcie troche bo zwariujecie do marca, a te nerwy sie dzieciom udzielają :)
To moja pierwsza ciąża i jak czytam, to jestem lekko przestraszona 😉 trudno mi oceniać, bo totalnie brak mi doświadczenia. Mam jednak nadzieję, że wszystkie nasze obawy zostaną rozwiane i będziemy już spokojniejsze 😊
 
Ostatnia edycja:
to poproś lekarza żeby Ci dał zaświadczenie i bedziesz miała w razie w. Albo moze rozważ czy nie warto powiedziec w pracy np szefowi, ze jestes w ciazy ale jest to wczesny etap, nie wiesz jeszcze co bedxie sie działo i poki co chcesz normalnie pracować ale informujesz zeby wiedział jak sie sytuacja ma. Chyba, ze nie chcesz jeszcse mowić. Ja powiedziałam bo wiedziałam, ze zaraz pojawia sie wymioty i sami sie zorientują, wiec wolałam zeby dowiedzieli sie ode mnie niz z odgłosów z wc :) Pracuje w korpo wiec u mnie tez jest troche inna ścieżka jezeli chodzi chociazby o podział obowiązków czy wlasnie wystawienie ogłoszenia na nowego pracownika, na wszystko musza byc akcepty wyższego szczebla itd wiec ogolnie dlatego tez w moim przypadku warto było zgłosić ciaze.
Ale to kazdego indywidualna sprawa kiedy bedzie chciał powiedziec
Ja planuję nawet rodzinie nie mówić dopóki 1 trymestr się nie skończy :) oczywiście o ile mi się uda to uchować w tajemnicy mieszkając pod jednym dachem
 
Do gabinetu też nie chce by wchodził, mam takie podejście jak ty. Chyba jeszcze nie ten moment :)

To wtedy trochę nie widzę potrzeby żeby go ciągnąć, chyba że sam chce to co innego ;).
Mój lubi wszystko wiedzieć, więc po 100 pytaniu do mnie spytałam czy nie chce przypadkiem iść ze mną na cześć wizyty i spytać lekarki, bo ona lepiej mu powie. Ale chyba się facet speszył bo nie chciał iść.
 
reklama
Czy na USG byliście z partnerami? W ogóle wpuszczono ich do przychodni/kliniki? Zastanawiam się czy ciągnąć tego mojego cudaka...
Tak, byliśmy razem :) na kolejne tez idziemy we dwoje z nadzieją, że usłyszymy już bicie serduszka ❤ ale za to rodzic wole sama, myślę, że to o wiele bardziej traumatyczne przeżycie dla niektórych mezczyzn niż usg dopochwowe ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry