Powiem.wam słuchajcie swoich intuicji.. lekarz robiąc usg powiedział że nic nie pokojacego nie widzi ale też że nie ufa temu sprzętu że szpitala i że wolał by mnie widzieć u siebie..na początku myślałam że skoro jest ok to po co..Ale nie dawało mi to spokoju gdzieś mówiłam sobie "A co jeśli ka rację i nie widzi wszystkiego, a jak coś się stanie to sobie nie wybacze" i te jego słowa że wolałaby mnie zobaczyć u siebie...wiec pojechałam do jego gabinetu i co ?? I dzidzia ma 9 mm A obok krwiak na 11mm...świat się posypał leki leżenie i strach ogromny strach