Wiem, że temat już był, ale ciągle chodzi mi po głowie. Badania prenatalne mam we wtorek i nie wiem czy robić pappa czy nie.
Wcześniej byłam raczej nastawiona żeby go nie robić, szczególnie że i tak raczej nie chcemy robić inwazyjnych badań, nawet gdyby coś było nie tak. Poza tym oboje z mężem wiemy jak działa statystyka i że właściwie o niczym nie świadczy.
Moja lekarka też stwierdziła że w takim wypadku samo usg wystarczy. Jednak jak rejestrowałam się do innej przychodni na badania to pani stwierdziła, że wyniki z samego usg są raczej wątpliwe i jednak zalegali by też pappa bo bez niego wynik będzie mało wiarygodny, ale nie wiem czy nie chodziło po prostu o $.
Wy robiłyście oba badania czy jedno? I dlaczego wybrałyście taką opcję?