Dzień w dzień rano mam z tymi myślami problem, myślę że po prenatalnych będzie lepiej
Tez rzuciłam palenie, ale poprostu jak mąż przy mnie zapalil to leciałam do kibelka

raz zapalilam i to samo... I nawet teraz jak pomyślę to od razu mi się cofa... W poprzednich ciazach mialam z tyn problem bo mnie nie odrzucało... I ciezko było sie powstrzymać. Alkohol dla mnie moze nie istnieć, wiadomo jak jakas zakrapiana imprezka sie przydarzy no to by sie piwko wypiło albo drineczka. Ale gorszy problem z tymi fajkami jest

z jedzeniem to mam problem bo nie wiem co bym jadła no katastrofa normalnie

jestem glodna ale na nic nie mam ochoty. Ostatnio mi pizza smakowala i jak pomyślę to tak pizze to bym zjadła..