MamM
Fanka BB :)
A jakie macie zdanie co do obecności męża/ partnera na sali porodowej?
U mnie raz był, raz nie. Wybieram opcję, "nie ma". Ale telefon po porodzie miałam zawalony wiadomościami od niego: słowa wsparcia, troski, pytania czemu nie odpisuję
teraz śmieję się z tego, myślał, że będę wszystko na bieżąco opisywała i jeszcze żarcikiem sypnę i fotkę podeślę. Nie byłam w stanie 
U mnie raz był, raz nie. Wybieram opcję, "nie ma". Ale telefon po porodzie miałam zawalony wiadomościami od niego: słowa wsparcia, troski, pytania czemu nie odpisuję