Mój właśnie mało raczej gada i aż czekam kiedy się rozkręci. Ale pierwszy też tak miał, z tym że później musiałam do logopedy biegać więc mam nadzieję, że się rozkręci niebawema czy wasze dzieciaki też gadaja jak najęte?? Domi buzia się nie zamyka
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Mój właśnie mało raczej gada i aż czekam kiedy się rozkręci. Ale pierwszy też tak miał, z tym że później musiałam do logopedy biegać więc mam nadzieję, że się rozkręci niebawema czy wasze dzieciaki też gadaja jak najęte?? Domi buzia się nie zamyka
Im wyższa twmperatura, tym lek może działać z większym opóźnieniem, dlatego ja przy temperaturze 39 i wyższej przy podaniu leku robie przez chwilkę chłodne okłady, by jakoś przetrwać spokojnie te 30 minut, bo tyle Tomkowi potrzeba do czasu.Młody ma chyba 3- dniówkę. Od niedzieli gorączkował po 38,5 a dziś rano miał 40 stopniIbufen słabo działał, po 2 godz wciąż miał ponad 37 więc stosuje na przemian z paracetamolem. Byłam u lekarza ale stawia też na 3dniowke więc oby już temp odpuszczała bo dziś to już się wystraszyłam
![]()
Robiłam letnią kąpiel i okłady i tak słabo spadała, teraz stosuje system naprzemienny co 4 godz iparacetamol potem ibup. i jest ok, gorączka opanowana. Mam nadzieję, że jutro wyjdą te plamki i to coś okaże się 3dniowką....Im wyższa twmperatura, tym lek może działać z większym opóźnieniem, dlatego ja przy temperaturze 39 i wyższej przy podaniu leku robie przez chwilkę chłodne okłady, by jakoś przetrwać spokojnie te 30 minut, bo tyle Tomkowi potrzeba do czasu.
Przy infekcjach wirusowych ibuprofen może być mniej efektywny, niektore osoby są mniej czułe na niego, statystycznie lepiej sprawdza się wtedy paracetamol.
O tym miejscu na zęby czytalam i widzę, ze Tomek nie ma diasdemy pomimo krótkawego wedziwelka u góry, ale nie przejmuje sie tym na razie, bo mlotkiem mu nie zrobieniektore dzieci maja tak i wyrastaja im proste stale, wiec chyba nie ma zle, a tak calkiem scisku miedzy nimi nie ma.
Młody ma chyba 3- dniówkę. Od niedzieli gorączkował po 38,5 a dziś rano miał 40 stopniIbufen słabo działał, po 2 godz wciąż miał ponad 37 więc stosuje na przemian z paracetamolem. Byłam u lekarza ale stawia też na 3dniowke więc oby już temp odpuszczała bo dziś to już się wystraszyłam
![]()
To działaj, mąż nie ma nic do gadaniaDziewczyny powiem Wam, ze ta wiosna działa na mnie jak na szpaki. Chcialabym skrzeczącego pisklaczkaplanujemy z męzem wiecej dzieci, ale mnie zaczyna wlaczac sie tak mocne "CHCĘ" jak przed Tomkiem i nieraz zbiera mi sie na placz z tego napięcia. Myslalam, ze jak bedzie juz jedno dziecko to nie bede świrowala i co prawda na razie nie świruję, ale dajcie mi jeszcze 2 dni do czasu owulacji
mąż chciałby poczekać miesiąc-półtorej ze staraniami, ale jego argumenty do mnie zupelnie nie trafiają
potrzebuje jakiegoś kubla zimnej wody i to chyba nie w przenosni, tylko faktycznie, bo zwyczajnie mam chętki na zabawe, ze zdwojoną siłą i z konkretnymi oczekiwaniami
jak kotka w marcu
i nie przeszkadza mi nawet to, ze solidnie poklocilismy sie przed kilkoma dniami i raczej nie pogadalismy po tym zbyt konstruktywnie
![]()
Mysle ze ta decyzja lezy tez w duzej mierze po jego stronieTo działaj, mąż nie ma nic do gadaniaA miesiąc, czy dwa to raczej dużo nie zmieni. W dodatku nie zawsze udaje się zajść wtedy kiedy chcemy więc najlepiej jak najszybciej zacząć starania
![]()
Niby tak, choć z drugiej strony 2 miesiące czy pół roku nic nie zmieni w jego uczuciach do pisklaka i jestem pewna, że będzie z miłością wychowywałMysle ze ta decyzja lezy tez w duzej mierze po jego stronienawet wspomniane szpaki razem wychowuja pisklęta, wiec facet tez musi się na to zgodzic
![]()
Tu bardziej chodzi o termin urodzenia ewentualnego pisklakaNiby tak, choć z drugiej strony 2 miesiące czy pół roku nic nie zmieni w jego uczuciach do pisklaka i jestem pewna, że będzie z miłością wychowywał![]()