reklama

Marcowe mamy 2022

  • Starter tematu Starter tematu julianap
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Właśnie czasami sprowadza się CC do określania go mianem zabiegu a to przecież poważna operacja. Niby boimy się tych skurczów itd a cięcie też ma swoje bolesne oblicze a pomyśleć, że wiele kobiet świadomie planowo płaci w prywatnych placówkach za cięcie. Moja znajoma nazwę to "wyciągała" dzieciaki (3) przed terminem w dni jakie jej się podobały, dzień ojca, dzień dziadka 🙈 bo ona rodzić nie będzie a jak już mają ją ciąć to na prezent dziadkowi np.
Zgadzam się. Ja od wczoraj mam porównanie. Wyciągali ze mnie bliźniaki. Uważam, że to było dużo gorsze i koniec końców bardziej bolesne niż narodziny sn mojej pierwszej córki. Oczywiście różne są porody i historie, ale ja bym cc już nigdy w życiu przechodzić nie chciała.
 
reklama
Hej ja mam wstawić się do szpitala na wywolywanie już 17marca, a Wy już macie jakieś terminy ustalone u mnie wywolywanie ze względu na cukrzycę ciazowa. Już się denerwuje jak to będzie miała ktoraś już porod wywoływany? Ja już jeden miałam ale to było w Holandii teraz będę w Polsce rodzic.
 
Hej ja mam wstawić się do szpitala na wywolywanie już 17marca, a Wy już macie jakieś terminy ustalone u mnie wywolywanie ze względu na cukrzycę ciazowa. Już się denerwuje jak to będzie miała ktoraś już porod wywoływany? Ja już jeden miałam ale to było w Holandii teraz będę w Polsce rodzic.
Ja czekam aż się samo zacznie, dzisiaj 38+5 i czekam na rozwój sytuacji. :)
 
Ja już ta szyjke najpierw było na 1,5palca od 33 tugodnia, a u Ciebie nie szykuje się wywolywanie? Ja ze względu na cukrzycę ciazowa ale sama nie wiem co lepsze. Ale myślę że lepiej raczej jak samo się zacznie bo w pierwszej ciazy bol w kręgosłupie przy wywoływaniu był okropny, ale poszło szybko a tu nie wiem jak będzie czy też, marwie sie bo wtedy mnie maz wspierał cały porod a teraz mi lekarz powiedział że na koniec może przyjść więc w najgorszych bólach będę sama. Może przesadzam ale jakoś od wczoraj ciągle o tym myślę... A jak u ciebie w szpitalu maz tak samo dopiero na koniec może przyjść?
 
Ja już ta szyjke najpierw było na 1,5palca od 33 tugodnia, a u Ciebie nie szykuje się wywolywanie? Ja ze względu na cukrzycę ciazowa ale sama nie wiem co lepsze. Ale myślę że lepiej raczej jak samo się zacznie bo w pierwszej ciazy bol w kręgosłupie przy wywoływaniu był okropny, ale poszło szybko a tu nie wiem jak będzie czy też, marwie sie bo wtedy mnie maz wspierał cały porod a teraz mi lekarz powiedział że na koniec może przyjść więc w najgorszych bólach będę sama. Może przesadzam ale jakoś od wczoraj ciągle o tym myślę... A jak u ciebie w szpitalu maz tak samo dopiero na koniec może przyjść?
U nas mąż może być od początku. I zostać 2 godziny na po porodzie. U mnie nie ma planowanego wywołania bo ciąża fizjologiczna bez żadnych powikłań. Pierwszy poród miałam rozruszany oxy bo po odejściu wód nie było skurczów więc wiem jak to działa niestety. A aktualnie jeżeli nie przekroczymy terminu zbyt długo to powinno być samoistnie.
 
Ale ogólnie to jeszcze dobrze się czuje, ale mała ma momenty tak bolesnych ruchów, że czuje się jakby tam siedziała i kopała szpadelkiem podkop do wyjścia, tak mnie boli krocze, tak naciska coś boleśnie na pęcherz i szyjkę, że uczucie jakby mi miała rozerwać.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry