reklama

Marcowe mamy 2022

  • Starter tematu Starter tematu julianap
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dziewczyny wiem że każda z nas marzy tylko o zdrowym dziecku a płeć jest nieważna. Ale czy po cichu marzycie o konkretnej płci? Ja mam już chłopca i marzę o dziewczynce. Śmieje się z mojego partnera bo jak mówi do brzuszka to tak się zwraca jak do dziewczynki ;D
My zgadzamy się tylko w kwestii imienia dla dziewczynki, a dla chłopca żadne nam się nie podoba, więc pod tym względem łatwiej by było z dziewczynką 😂 Ale tak serio, to mieliśmy bardzo trudne przejścia w poprzedniej ciąży i po porodzie z synkiem i zgodnie twierdzimy, że niech tam sobie będzie kto chce, byle szczęśliwie się urodzi zdrowe i bez komplikacji, bo drugi raz takiego stresu nie przeżyjemy. Strasznie mnie wkurza teściowa z jej gadką, że drugie to musi być dziewczynka i oby nam się udało, bo ona chce wreszcie wnuczkę... Jakby płeć była najważniejsza.
 
reklama
Dziewczyny wiem że każda z nas marzy tylko o zdrowym dziecku a płeć jest nieważna. Ale czy po cichu marzycie o konkretnej płci? Ja mam już chłopca i marzę o dziewczynce. Śmieje się z mojego partnera bo jak mówi do brzuszka to tak się zwraca jak do dziewczynki ;D

Wiadomo że priorytet to aby było zdrowe, ale też po cichu marzymy o dziewczynce. Moj partner tak bardzo marzy o czym teczce, że nawet mówi nawet do mnie " Dziewczyny" 😁
 
Wiadomo że priorytet to aby było zdrowe, ale też po cichu marzymy o dziewczynce. Moj partner tak bardzo marzy o czym teczce, że nawet mówi nawet do mnie " Dziewczyny" 😁
Dziewczyny przepraszam że czasem tak pisze bez ładu i składu , oczywiście miałam na myśli córeczkę , a nie teczkę 😂 muszę się pilnowac (senność robi swoje), a słownik nie pomaga 😂
 
reklama
My zgadzamy się tylko w kwestii imienia dla dziewczynki, a dla chłopca żadne nam się nie podoba, więc pod tym względem łatwiej by było z dziewczynką 😂 Ale tak serio, to mieliśmy bardzo trudne przejścia w poprzedniej ciąży i po porodzie z synkiem i zgodnie twierdzimy, że niech tam sobie będzie kto chce, byle szczęśliwie się urodzi zdrowe i bez komplikacji, bo drugi raz takiego stresu nie przeżyjemy. Strasznie mnie wkurza teściowa z jej gadką, że drugie to musi być dziewczynka i oby nam się udało, bo ona chce wreszcie wnuczkę... Jakby płeć była najważniejsza.
No bez sensu takie gadanie ze strony rodziny. A jak u Was w ogóle kontakty z rodziną po ogłoszeniu nowiny? U mnie wszyscy przyjęli to z wielką radością, ale zaczyna mnie przytlaczac ilość pytań o to jak się czuje codziennie, pytania o to co i ile jem, kiedy lekarz i badania itd. Wiem że to wszystko z dobrego serca, ale zaczyna mnie to przytłaczać. Też tak macie, czy robię się już marudna? 😂
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry