Dziewczyny ja dziś przyspieszyłam moją wizytę z czwartku, w nocy i rano moja mała ruszała mi się bardzo gwałtownie, takie nagłe zrywy miała parę razy i się przeraziłam, akurat gin miał wolną wizytę to pojechaliśmy. Na szczęście wszystko z nią okej, tętno 154, nie jest owinięta pępowiną, ale była mega ruchliwa, tak że, aż ciężko było ją zmierzyć. Szyjka trzyma 5 cm więc wszelkie moje twardnienia jej nie szkodzą. Ale martwię się tymi ruchami. Lekarz był bardzo przejęty, mówił, żeby w razie następnej takiej sytuacji jechać na IP zrobić KTG, że to może być niedotlenienie. Ja też wczoraj miałam dość intensywny dzień, byłam na rodzinnej uroczystości, najadłam się słodkiego. Może to była przyczyna. Zdarzają Wam się takie ruchy dzieciaczków? Takie nagłe i mocne, że aż brzuch podskakuje? No i ja wtedy też podskakuje