Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
No ja niestety się rozchorowałam pod koniec poprzedniej ciąży...nie pomogal syrop z cebuli, konfitura z malin od mamy, herbata z lipy z miodem, czosnek, później też apap i syrop na kaszel dla dzieci wybłagany od lekarza. Jak byłam już po terminie zaczęłam brać ibuprom bo stwierdziłam, że teraz już mi przedwczesny poród nie grozi, ale też nie było lepiej, dalej chruchlałam jak stary gruźlik. No i Kordian zaczął życie na oddziale neonatologii... wolałabym teraz tego uniknąć...Mnie wzięło przeziębienie w poniedziałek po pracy i niestety po wizycie…
Nic nie brałam, mój mi zrobił wodzionkę, wypocilam się w nocy później zostałam na HO, dużo spałam- wodzionki, czosnek, herbata z sokiem z czarnego bzu i miodu, dużo się nadawnialam, dużo spałam i odpoczywalam i przeszło, nie rozchorowałam się.
Nie chce brać żadnych leków szczególnie w 1 trzymestrze wiec się mocno pilnuje ale mam wizytę w pon i jedziemy na wakacje wiec go podpytam czy można coś brać i co gdyby „rozłożyło”
powiedziała, że z dwojga złego za wysokie niż za niskie.uff troszke mnie podniosłaś na duchu![]()
ja to tylko miałam schizę w poprzedniej ciąży, żeby covida nie złapać na końcówce i w szpitalu covidowym nie rodzić, ale się udało. Ograniczyłam kontakty z ludźmi w 37 t.C.No ja niestety się rozchorowałam pod koniec poprzedniej ciąży...nie pomogal syrop z cebuli, konfitura z malin od mamy, herbata z lipy z miodem, czosnek, później też apap i syrop na kaszel dla dzieci wybłagany od lekarza. Jak byłam już po terminie zaczęłam brać ibuprom bo stwierdziłam, że teraz już mi przedwczesny poród nie grozi, ale też nie było lepiej, dalej chruchlałam jak stary gruźlik. No i Kordian zaczął życie na oddziale neonatologii... wolałabym teraz tego uniknąć...
A tak właściwie co to ta wodzionka? Jakas zupa? U nas na przeziębienie robi się rosółMnie wzięło przeziębienie w poniedziałek po pracy i niestety po wizycie…
Nic nie brałam, mój mi zrobił wodzionkę, wypocilam się w nocy później zostałam na HO, dużo spałam- wodzionki, czosnek, herbata z sokiem z czarnego bzu i miodu, dużo się nadawnialam, dużo spałam i odpoczywalam i przeszło, nie rozchorowałam się.
Nie chce brać żadnych leków szczególnie w 1 trzymestrze wiec się mocno pilnuje ale mam wizytę w pon i jedziemy na wakacje wiec go podpytam czy można coś brać i co gdyby „rozłożyło”
Nie dziwię się... mam nadzieję, że teraz się nie rozkręci znów. A jak właściwie wyglądały wizyty u gin? Bo przez teleporase to chyba nie bardzo...ja to tylko miałam schizę w poprzedniej ciąży, żeby covida nie złapać na końcówce i w szpitalu covidowym nie rodzić, ale się udało. Ograniczyłam kontakty z ludźmi w 37 t.C.
ja miałam normalne wizyty. Były większe odstępy między pacjentkami i bez partnera. Ja myślę, że covid dalej szaleje, ale się o tym nie mówi głośnoNie dziwię się... mam nadzieję, że teraz się nie rozkręci znów. A jak właściwie wyglądały wizyty u gin? Bo przez teleporase to chyba nie bardzo...
ewidentnie czuł że jest coś na rzeczyTakie znaki od 3 dnidziś obok nas maszerował.
Wczoraj tez Wam chciałam zrobić zdjęcie jak chodzi sobie u mnie po trawceTakie znaki od 3 dnidziś obok nas maszerował.