Dobra, to się przywitam, bo aż chciałoby się odpisywać.


To moja 2 ciąża, poprzednia poroniona w 6+0. Staraliśmy się około roku.
Miesiączka 3.06, dziś wychodzi ze 4tc+6. Beta wczoraj wynosiła 2451

a progesteron 42. Powtórzę we wtorek, bo i tak mam voucher, który przepadnie, jak go nie wykorzystam, więc się kopsnę.
Do lekarza w klinice umówiłam się na czwartek, ponieważ od ostatniej wizyty u niego (gdzie umówiliśmy się na kontynuację starań naturalnie jeszcze pare miesięcy) biorę też acard 150 od hematologa i dostałam wyniki badań genetycznych (m.in. Kiepskie KIRy), które udalo się zrobić przy okazji, a że gin nie wie ani o acardzie ani nie widział wyników, to lecę do niego skonsultować.
Z samopoczucia to trochę szybko się męczę i od terminu miesiączki, czyli od tygodnia, pobolewa mnie brzuch, plecy i jajniki w różnych kombinacjach.
A i apka podpowiada termin 10 marca, ale to się okaże.
Gdzies na forum staraczkowym, któraś z dziewczyn pisała, że od pozytywnego właśnie to co wymieniłaś i kwas foliowy. Ja biorę omege (ale nie codziennie), Wit d, folian. Poczekam co Gin powie, zamówiłam sobie pregne plus bez żelaza, ona ma wszystko w pakiecie. Jeszcze czekam co Gin powie odnośnie żelaza, bo miewam częste problemy z anemia.