Witam dziewczyny! Mam chwilkę, bo mąż zabrał Emilkę na spacerek, ale tak mi czas szybko ucieka, że nic nie zdążyłam zrobić.
Spóźnione życzenia dla wszystkich 2-u i 3-y miesięczniaków i z okazji urodzin dla Mrówy! Życzę Wam samych radosnych chwil i spełnienia marzeń.
Wczoraj Emilka miała szczepienie na żółtaczkę - ale mi jej było szkoda, tak strasznie płakała. Jeszcze mi pani kazała trzymać jej nóżkę, żeby nie poruszyła. Następna szczepionka 5w1 za 5-6 tyg. Tą szczepionkę zniosła dobrze, popłakała, ale się uspokoiła i noc była przespana.
PM - byłam w tej poradni i jestem troszkę zawiedziona. Pani zalecała mi dokarmianie Emilki przez sondę przyłozoną do piersi i w trakcie wizyty, jak pani dozowała pokarm ze strzykawki, a ja trzymałam główkę i pilnowałam, żeby rurka prawidłowo była w buzi, to szło dobrze, ale w domu już sama za cholerę nie mogłam opanować tego wszystkiego naraz mając tylko dwie ręce. Poza tym, mam wrażenie, że pani bardzo zależy na sprzedaży produktów Medeli - poleciła mi laktator na dwie piersi (kupiłam już MniElectric i nie widzi mi się go odstawić i inwestować jeszcze 400zł, system karmienia sns, albo butelkę habermana i też bocianki. Bocianki kupiłam i po namysle butelkę habermana. I tyle. O laktację walczę dalej, jest trochę poprawy - w nocy ściągam 115 ml (było 95). Cenną informacją było dla mnie to, że poprawa laktacji trwa ok 2-uch tygodni, a ja oczekiwałam poprawy po 2-3 dniach i się denerwowałam. Teraz wiem, że muszę cierpliwie poczekać.
Jeśli chodzi o usypianie dzieciątka, to Emilka usypia głównie u tatusia na rączkach - wasze rady skłaniają mnie do zmiany tej metody. Najgorsze, że mamy jeden pokój i w samodzielnym uśnięciu w łóżeczku na pewno przeszkadzają Emilce nasze rozmowy i telewizor (u nas nie da się telewizji wyeliminować).