AsiaM
mama czterech córek
Mamma BUZIAKI DLA GABRYSI
Darinia powodzenia na zaliczeniu!
Asze synek zadowolony z wycieczki czy z tego że wraca?
Weronika jak byłam w ciąży z Alą i poszłam do pani ginekolog w drugim miesiącu, to mi powiedziała, że jeszcze się nie mam za bardzo cieszyć bo jeszcze wszystko się może zdarzyć, a ileś tam procent ciąż to są samoistne poronienia...
Zrezygnowałam z jej usług dopiero w szóstym miesiącu, kiedy po zapisywanych przez nią 3 kuracjach antybiotykami wylądowałam w szpitalu z zapaleniem nerek
Co najlepsze to poleciła mi ją teściowa, że jest taką miłą panią doktor
Kasik fajnie że już po chrzcinach, i już po wszystkich remontach, tak?
U nas w domu trochę niewesoło: Ala jest chora, po raz pierwszy w życiu
. Dopiero teraz wiem co to znaczy bać się o zdrowie swojego dziecka. Na szczęście lekarka stwierdziła, że wystrczą na jej gardełko syropki i tantum verde, więc chyba nie jest aż tak źle, ale tak mi jej żal, jak zaczyna kaszleć to aż sama jest zdziwiona, co się z nią dzieje. Najgorsze jest to, że dzisiaj o 3 w nocy Basia obudziła się i kilka razy kaszlała, więc mam już obawy o nią też.
Darinia powodzenia na zaliczeniu!
Asze synek zadowolony z wycieczki czy z tego że wraca?
Weronika jak byłam w ciąży z Alą i poszłam do pani ginekolog w drugim miesiącu, to mi powiedziała, że jeszcze się nie mam za bardzo cieszyć bo jeszcze wszystko się może zdarzyć, a ileś tam procent ciąż to są samoistne poronienia...
Zrezygnowałam z jej usług dopiero w szóstym miesiącu, kiedy po zapisywanych przez nią 3 kuracjach antybiotykami wylądowałam w szpitalu z zapaleniem nerek
Co najlepsze to poleciła mi ją teściowa, że jest taką miłą panią doktor
Kasik fajnie że już po chrzcinach, i już po wszystkich remontach, tak?
U nas w domu trochę niewesoło: Ala jest chora, po raz pierwszy w życiu
. Dopiero teraz wiem co to znaczy bać się o zdrowie swojego dziecka. Na szczęście lekarka stwierdziła, że wystrczą na jej gardełko syropki i tantum verde, więc chyba nie jest aż tak źle, ale tak mi jej żal, jak zaczyna kaszleć to aż sama jest zdziwiona, co się z nią dzieje. Najgorsze jest to, że dzisiaj o 3 w nocy Basia obudziła się i kilka razy kaszlała, więc mam już obawy o nią też.
Coś ta moja babeczka nie chce ostatnio spać na spacerach. Niby zaśnie, ale pośpi pół godzinki i już po spaniu. No i efekt jest taki, że jak przychodzimy wieczorem do domu to jest umęczona. Przy kąpieli to już histeria prawie. I potem nie może się wyciszyć. Mam nadzieję, że to przez te upały i jak się trochę ochłodzi to będzie lepiej spała. Za to w domu śpi ładnie i czasami w dzień pośpi nawet 2,5 godziny.
wróciłam przed północa
chyba odwykła;-)

Przestaje jej się podobać ta wstrętna poducha którą ma między nogami