• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

a ja uwielbiam prasować!
przyjemnosc mi sprawia prasowanie ubrań i ubranek, składanie je równiutko, układanie na półkach... takie moje małe zboczenie;-)
ale suszarke to bym chciała miec... tylko nie wiem gdzie bym ja postawiła - chyba obok TV bo teraz tam susze pranie na "drutowej" hahaha
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja prasować też nawet lubię..najgorzej to koszule mi idą:baffled:..a jak mają gości w pracy..to są wyłącznie koszule:wściekła/y:..
A ot taką mam tą suszarkę..i jestem z niej baardzo zadowolona..bo niepotrzeba nic oprócz gniazdka..a jak zbierze się woda w pojemniczku(co sygnalizuje ) to używam np.do mycia podłogi...;-)..Można oczywiście podłączyć do odp,ływu..
Zobaczymy czy uda misię wkleić..
Whirlpool AWZ 8676 - RTV EURO AGD Lider rynku RTV i AGD w Polsce
 
a ja uwielbiam prasować!
przyjemnosc mi sprawia prasowanie ubrań i ubranek, składanie je równiutko, układanie na półkach... takie moje małe zboczenie;-)
Ja mam to samo, mimo, że jestem totalną bałaganiarą :-D:-D:-D
ale suszarke to bym chciała miec... tylko nie wiem gdzie bym ja postawiła - chyba obok TV bo teraz tam susze pranie na "drutowej" hahaha
HAHAHAHHAHAHAHAAHAHAHAHAHAAHAHAHAHAHA, NO POŁOŻYŁAŚ MNIE.... :-D:-D:-D:-D:-D

Giza - chętnie bym się z Tobą zobaczyła w Wawie, ale jeszcze jestem w Częstochowie..
Stefanna - oj miłe to wspomnienie o smsach ze szpitali - ale to było ekscytujące jak każda po kolei znikała a potem któraś z pozostałych dostawała smsa :sorry2::sorry2::sorry2:
Milla - ja piorę jeszcze w Loveli ale na temat plam nic nie powiem, bo jak kupson wyjdzie na plecy to od razu zapieram w ręku i śliniaki po zupkach też.

A u nas lepiej - noc piękna (jak na nasze warunki :cool2:) - obudził się tylko o 03.00 i 05.00. Misiuniu zostal z dziadkami i trochę mi go szkoda... :zawstydzona/y:
Lecę bo wypadamy na imprezę do małżona firmy.

Ulgi życzymy wszystkim choraskom i zębolom!
 
Befatka - wielki szpic Ci się należy za to, że się Małpo nie przyznałaś:wściekła/y:! Po to tu jesteśmy żeby się wspierać/pocieszać w trudnych chwilach. Szkoda że tyle to w sobie dusiłaś ale całe szczęście że obyło się na strachu

Wiem, że teraz pojadę trochę :zawstydzona/y: ale dla mnie jesteście jak przyjaciółki którym mogę sie wygadać ;-) bez obawy że ktoś coś pomyśli sobie o mnie nie tak. I za to Wam wielkie dzięki!

Koniec wywodu :-) a teraz :

100 lat dla Michalinki i Emilki!!!


Stefanna - to idzie Martynka z ząbkami jak burza - u nas spokój póki co ;-)
Milla - u mnie jest to samo ze spaniem, ucina sobie 3 drzemki w ciągu dnia, ok 10, później 13 i ok 17 i to takie właśnie po godzinie 40 min :wściekła/y: szkoda się do czegokolwiek brać. A wcześniej sobie myślałam że po nieprzespanej nocce walnę się z Nelcią spać w dzień - i co - jeszcze dobrze oczu nie zamknę a ona się budzi :wściekła/y::no:
Dziś wyjątek - zasnęła o 9:50 i spała 3h :szok::szok::szok: cudo!
No i czekamy na fotki ludków ;-)
Iza - hihihi co do spodni od garniaka i prasowaniu - tydzień przed naszym weselem teść stwierdził że pasuje przeprasować spodnie M - i co i je spalił:-D Chłop mało na zawał nie zszedł:-D:-D:-D nie było wyjścia jak tylko kupno nowego - już więcej nie proponował mu prasowania:-D

Ewa - dużo zdrówka!

Rany, Wy to zboczone jakieś jesteście z tym prasowaniem :szok: wolałabym stertę garów umyć niż cokolwiek poprasować :zawstydzona/y:
 
niekat ja też lubię prasować... właczam sobie Gwiezdne wrota (serial z AXN sobie nagrywam), albo M jak miłość i oglądając prasuję. Niestety druga część pt chowanie do szafek już mnie nie bawi :dry:i czasem ubrania potrafią wyprasowane poskładane tydzień leżeć na desce:zawstydzona/y: bo.... same nie chcą wejść do szfek :-D
ale suszarke to bym chciała miec... tylko nie wiem gdzie bym ja postawiła - chyba obok TV bo teraz tam susze pranie na "drutowej" hahaha
Ja też mam harfę w pralni a nad suszarką to nawet nie myślę bo chyba prąd to by nas zabił... i tak 500 co 2 miesiące:baffled:
Zastanawiam się czy drugiej nie kupić i właśnie w domu nie postawić... zawsze cieplej jak w pralni
ninja pisze:
ja piorę jeszcze w Loveli ale na temat plam nic nie powiem, bo jak kupson wyjdzie na plecy to od razu zapieram w ręku i śliniaki po zupkach też.
Ja nie zapieram ale namaczam i w dzidziusiu śladu nie było, wiesz co to chyba od twardości wody zalezy
 
Buziaki dla Michalinki i Emilki

Weronika juz nastawiam doopsko do kopania :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Jacek zareagowal tak samo jemu powiedzialam jakis tydzien temu.

Szalona jestes kobieto jeszcze nie znam nikogo kto woli zmywac gary. Osobiscie lubie prasowac,ale musze miec spokój bo nie nawidze przerywac pracy która zaczelam a teraz co chwile jest eeee....Wiec nie prasuje wcale :-p

Ninja - mowisz balujesz dzis ostro :-D:-DWiec mocno zakrapianej imprezki zycze
Stefanna buziaki dla Martyni nameczy sie bidullka

Ale u nas zimno dzisiaj masakra.Bylysmy po male zakupy to zalozyam folie przeciwdeszczowa na wózek bo wialo okropnie a wiatr to juz jakby zimowy pozniej jeszcze kropic zaczelo,ale to juz standard.No i w domu ogrzewanie juz dzis na maxa

Strasznie jestem zla:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: ale mowilam J.ze tak bedzie(jak zwykle on wiedzial lepiej)Wynajmujemy fajny dom jak dla mnie super fajny ogród,mila okolica i ogolnie mi sie podoba.No wlasnie ale........
ma stare drewniane okna i bylam przekonana ze zima bedzie od nich pizdzic a J.ze nie no co ty i kolo od nieruchomosci to samo.Ja chcialm jeszcze poczekac na inne oferty ale J.napalil sie jak szczerbaty na suchary.Zobaczymy jak jeszcze bedzie z rachunkami za gaz(ogrzewanie)
Moze jutro zrobie wam fote tych nieszczesnych okien
Narka

 
Ostatnia edycja:
Iza to załatwiłas spodnie;-) chyba zakochana jestes:-D
Ewa zdrówka dla Aleksa:-)
Befatka to konecznie wrzuc fote;-)
Weronika ja tez wole zmywac niz prasowac:sorry2: nasze prasujemy przed ubraniem a dziecinne ciuszki tylko prasuje przed włozeniem na pólke:sorry2:
Ninja to udanej dżamprezy;-)Tymonkowi nic nie bedzie zreszta nei raz juz tak zostawał;-)
 
Napisze na początku zanim zapomne... ale miałąm stracha dzisiaj rano... siedziałam przy kompie i opłacałam rachunki... przy okazji czytałam BB i odpisywałam... smerfetka początkowo leżała na podłodze i się bawiła... oczywiście znudziła się i zaczęła popłakiwać... wzięłam ją na ręce i dalej załatwiałam sprawy przez net a ona siedziała i nie przeszkadzała... nagle krzyk i płacz... patrzę co się stało, a Joli utknęła w buzi łyżeczka od syropku, która leżała na stole koło kompa:no: kurcze... ledwo co ją wyjęłam, bo zablokowała się między dziąsełkami:szok: ale miałam stracha... jesteście jedynymi osobami, które o tym wiedza, bo nikomusię do tego nie przyznałam i nie przyznam, bo uważam tak jak Weronikaa, że mogę się Wam wyżalic, poradzić i zawsze liczyć na Was:tak:
Weronikaa, Mrowa, ja też wolę zmywać niż prasować:tak:jak byłam młodsza to wymyślałam sobie, że jestem służącą na jakimś dworze... coś w podobie kopciuszka:-D
Ewa, przy dwójce dzieci to tak jest... jak jedno już spać pozwoli to u drugiego coś się wydarzy... ale fajnie spędzacie czas na dworku... dzieciaczki będa miały wspomnienia na całe życie:tak:
Zdrówka dla Ciebie i Alexa:-)
Iza, przynajmniej zlikwidowałaś zgniecenia:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D dobrze, że miał od kogo pożyczyć:tak:
Ninja, to szalej dziewczyno nim wrócisz z powrotem do codzienności:tak:
Befatka, tak to jest z tymi chłopami... ale do błędu za Chiny się nie przyznają:-p:-D a może nie jest z nimi tak źle... chociaż jak mieszkałam u rodziców to też miałam drewniane, a zimno było jak cholera:tak: i jeszcze później pleśń weszła:no:

 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam!
U nas już lepiej - jak to powiedział doktor "niebo a ziemia":tak:, następna kontrola w środę, mam nadzieję że będzie całkiem ok:tak:
Ewa fajna ta suszarka, tylko powiedz mi jak wyglądają rachunki za prąd??:confused: ja niestety podobnie jak Niekat nie miałabym jej gdzie postawić - nawet koło telewizora...brak miejsca na cokolwiek jest moja odwieczną bolączką:dry:
Weronika - aż mi się łza w oku zakręciła...:zawstydzona/y:
Weronika, Mrówa ja tez z tych co wolą zmywać, teraz mam zmywarkę ale jak nie ma dużo to i tak jadę ręcznie:tak: a prasowanko często za mnie wykonuje moja teściowa - chwała jej za to:tak::-)
Befatka!!! Całe szczęście, że wszystko ok!!:tak: Pilnuj teraz tylko kontroli. Ja też jak tylko skończę karmić to lecę na USG bo jestem w grupie podwyższonego ryzyka.
Iza nieźle:-D:-D dobrze, że było od kogo pożyczyć:-)
Ninja miłego imprezowania:tak::tak:
Milla też mi się wydaje, ze to zależy od twardości wody, my mamy bardzo twardą dlatego namaczam, nacieram porządnie zwykłym szarym mydłem i wszystko schodzi idealnie, później wrzucam do pralki i jest ok.
Beti :szok::szok: Nikomu nic nie powiem;-) ale potrafię sobie wyobrazić co przeżyłaś:shocked2: Musimy się przyzwyczajać że oczy wkoło głowy.
I na koniec powiem Wam, ze zgadzam się z Weroniką i Beti - jesteście super i bardzo się cieszę, ze trafiłam na to forum:tak:. Przeżywałam razem z Wami tę ciąże całkiem inaczej, bardziej świadomie, to samo jest z macierzyństwem.

Aha - bym zapomniała, dziewczyny które były na L4, macierzyńskim - sprawdziłyście czy wam dobrze naliczyli zasiłek?? Bo powinni z dodatkami, premiami. Ja właśnie wczoraj dostałam wyrównanie - prawie 3,5 tyś, co mnie ogromnie uradowało bo mamy w planach zakup nowych drzwi i paru innych drobiazgów więc ta kasa jak znalazł. Część sobie schowałam na święta;-);-)
Wszystkim SOLENIZANTOM słodkie całusy :-):-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry