• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

reklama
Hejo ja na chwilunie bo przybita jestem po koszmarnej nocy Dominis darl sie okropnie:baffled::dry:
asze-zawsze to nabial ale jak jej nic nie ma to luz ja podawalam zawsze i Arkowi i Domisiowi juz tez lactoral truskawkowy w ociupince wody rozpuszczalam i podawalam w dozowniku z Panadolu taka strzykawka i powiem ci ze wiekszych oporow nie mieli zdrowka buzki dla wszystkich
 
Niekat no właśnie o te opisy chodzi, ale co ja poradzę, że mi się takie komiczne egzemparze trafiły;-):-)
Kasik a co z Domiśkiem? - trzymaj się:tak:
Dobra ja narazie spadam, bo Błażulca z przedszkola trzeba odebrać:rofl2:
 
Asze ale pamietaj ze w danonkach jesr wit D3 i zebys nie przedawkowała jej. Ja danonki Melci późno wprowadziłam wolałam jej dawac bielucha lub bakusia;-)

u nas w kotłowni były myszy brrrrrr było otwarte okno nonstop i tak wlazły ale naszczescie chyba wytrulismy bo po pierwsze nieczuc ich zapachu a po drugie nie widac i nie słychac;-) wiec mam nadzieje ze wyprowadziły sie:-p
 
Dzień doberek :-)
Zuza poszła z babcią do przedszkola, a Martynka słodko śpi, więc mogę coś popisać!;-)
U nas nocka troszkę lepsza, bo mała pospała prawie do 1.30, ale nad ranem coś jej dolegało, bo praktycznie co godzinę się budziła...:dry: Na szczęście pospała do 10-tej...

Asze dużo zdrówka dla Zuzanki!!! No i miłego sprzątanka, o ile sprzątanie w ogóle może być miłe....:-p:laugh2:
Kasik współczuję zarwanej nocki.....:-( A czemu Dominik tak płakusia: ząbki, brzuszek czy jeszcze coś innego..?!:confused:
Mrowa no to faktycznie chyba ranny ptaszek będzie z tego Twojego Kondzika...:sorry2:
Niekat a co jeszcze nie działa tak jak trzeba..!? Pomolestuj informatyka i niech poprawia do skutku!:tak:
 
Uf wkoncu dotarlam na kompa:sorry2:
kra, stefanna- czasem to juz sama nie wiem o co mu chodzi myslalam kiedys ze z dugim dzieckiem to bedzie pikus bede wiedziala co i jak a tu:dry: no coz kazde dziecko inne ale stawiam na nieszczesne dziasla ma takie fale dunaja ze masakra nie da sie ich dotknac i mysle ze dlatego tez nie chce pic mlesia z butli bo jednak nimi ociera a jak je lyzeczka to sporadycznie jak mamcia zle lyzeczke usadowi i przejedzie po dziaselkach to jest ryk:baffled:przebolalam zabkowanie Aruska to i jego przeboleje tyle ze kupilam wczoraj ten smoczek trojprzeplywowy to sie nie nameczy boroczek tyle i cos tam pociumkal wieczorkiem:sorry2:
A ja ide dzisiaj na aerobik juz 2raz wkoncu sie zmobilizowalam no i odreaguje stresy:-p a w sobote moj mezul ma urodzinki a ze wypada akurat panienski jego kuzynki to ide na panienski i uwaga ma byc striptizer:rofl2: ciekawie sie zapowiada a mezulowi zrobie soprajs i pojdziemy albo do kina albo teatru albo na kolacje do sphinx'a jak dzieci pojda nyny a kuzynka bedzie przy nich czatowac:happy: za tydzien idziemy na wesele sukienke juz mam:-) i kolejna dobra wiesc mama poszla wczoraj z tata do lekarza (tego co ja bylam bedac w ciazy i mialam problemy z zylami) chirurga prywatnie i w piatek ma isc do szpitala tam mu porobia badania kolejne nowe leki 200zl potem badanie doplerowskie musi miec zrobione 160zl ale juz jej mowilam ze jej dam po badaniu jak wszystko bedzie oki to beda mu podwiazywac zyly czy cos takiego bo to dlatego nie chce mu sie goic te nogi bo zyly ucisk robia czy cos takiego nie wiem bo nie znam sie na tym ale jestem super dobrze nastawiona jak narazie wszystko dobrze sie uklada i jestem happy mimo ze nocka byla okropna tzn nie dokonca bo z mezulem mialam starcie:wściekła/y: ale mysle ze pewne rzeczy do niego dotarly po moim przemowieniu :-pno ale co sie po czesci dziwic jak wszystko nam sie walilo! Po burzy przychodzi slonko i niech tak narazie zostanie bo sie wykoncze nerwowo:rofl2:
kra-jak czytam twoje posty to tez sikam super sie je czyta:-D:tak: nie zmieniaj sie
uf zdazylam sie naprodukowac chlopaki nadal spia jeszcze chwilke poczytam i ide bo mam bliskie spotkanie z zelaskiem:zawstydzona/y:
 
Witam po dłuuugiej nieobecności,
Właśnie wróciłam do domciu:-) i już raczej się nigdzie nie wybieramy. Dziś nocowałam u siostry, bo mężuś na szkoleniu i samej mi się nie chciało w domciu siedzieć ;-). A zawsze to jedna może się zająć dzieciaczkami a druga coś zrobić. Maluszki nie chciały nam się zgrać i jak jedno spało to drugie nie i na zmianę:baffled::-D. My już po urlopie, i po weselichu. Wesele super byliśmy do 00:30 (niestety, bo mąż musiał się uczyć do egz. z pracy a i Tosia już była zmęczona.)A wesele zaczęło się wyjątkowo wcześnie, bo ślub o 15 a samo wesele już przed 17. No i w piątek:-D:-). No a urlop rewelacja...ale to już pisałam wcześniej. Jak znajdę chwilkę to wrzucę fotki. A z takich nowości to mamy już kolejne 2 ząbki na górze (czyli w sumie 4 dwa na górze i 2 na dole) Tosia już od 2 tygodni stoi w łóżeczku i rwie się jak szalona do chodzenia. Siedzieć już sama siedzi od równo 7 m-ca. A i ostatnio jej ulubionym zwrotem jest "nie nie nie" jak nie chcemy ją wziąć z łóżeczka albo czegoś nie chce to narzeka "nie nie nie" .
Niestety nie mam szans nadrobić zaległości:-(.Ale postaram się teraz być na bieżąco:tak:.
 
Ostatnia edycja:
reklama
NAJSŁODSZE ZALEGŁE BUZIAKI DLA WSZYSTKICH DZIECIACZKÓW Z OKAZJI KOLEJNYCH MIESIĄCZKÓW

Witajcie po bardzo dłuuuugiej przerwie:zawstydzona/y:
niestety nadrobić nie mam szans choć od czasu do czasu na chwilkę zaglądałam i podczytywałam co nieco

u nas w międzyczasie Julka zaliczyła dwa pzreziębienia więc noce straszne bo zapchany i cieknący nosek nie dawał jej spać :-( a mamusia niestety z pracy co chwilę jakieś paskudztwa przynosiła :-( teraz już lepiej choć przez grzejące kaloryfery gdzieś głęboko w nosku nadal gra mimo nawilżania:baffled: ale pani dr powiedziała że teraz tylko wietrzyć mieszkanko jak najwięcej nosek nawilżać i powietrze no i nic więcej na razie nie da się zrobić:baffled: ale najważniejsze że Julka zdrowa więc na basenik możemy znowu zacząć chodzić:tak:za to nocki ostatnio baaardzo ciężkie, nie wiuem czy to ząbki wreszcie się wyżynają bo budzi się co chwilkę z przezraźliwym krzykiem a ja płączę razem z nią do tego jestem nie wyspana (dziś obudziła mnie moja mama jak rano do nas przyjechałą bo jak zasnęłyśmy z Julką nad ranem to budzika na poduszce żadna z nas nie usłyszała:baffled:) gdy ją wieczorem usypiam to chyba ja pierwsza odjeżdżam:-D
a poza tym jest super Julka już od dłuższego czasu siedzi prościutko a teraz nawet nie za bardzo chce siedzieć tylko od razu na nóżki staje :-) bo ję się czy to nie za szybko:baffled: do tego wreszcie zaczęłą się częściej przekręcać , właściwie to robi to wciąż jak tylko leży, turla się po całej powieszchni - im większ tym lepsza - już się bałam że wogóle nie będzie chciła leżeć na brzuszku:sorry2:no i zjedzeniem jest ciężko:-( ale o tym na innym wątku :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry