*Doris*
Zadomowiona(y)
Wszystkiego najlepszego dla Tosieniek i Marcelka!!! Oby każdy dzień był coraz bardziej radosny.
Weronika - to kamień spadł Ci z serca (@)
Niekat - powodzenia w walce z wysypką, a co do prania w płatkach mydlanych, to ja rozkruszam je do miski i zalewam gorącą wodą, jak trochę rozmiękną, to wlewam do bębna pralki. I jeszcze zdejmuję pojemnik na proszek, bo zwykle nie jest do końca wypłukany, także jest tyle samo roboty z praniem w płatkach, co w proszku
Befatka - może to rzeczywiście pieluszki. Emilka miała uczulenie na Huggisy.
Stefanna, Ewa - zdrówka dla dzieciątek
Mrówa - dobrze, że udało Ci się zapobiec wlożeniu rączki do buzi. Emilka często rozpina sobie pieluszkę - po prostu wyczuje coś rączką i ciągnie, pewnie Kondzik też sobie rozpiął
Kra - gratulacje dla Emisia.
Dzięki za komplementy dla Emilki. Co do podobieństwa, to raczej jest podobna do męża, choć niektórzy twierdzą, że ma moje oczy i usta. Ja tam nie widzę podobieństwa.
U mnie dzisiaj spokojny dzień. Oby takich więcej!
Weronika - to kamień spadł Ci z serca (@)
Niekat - powodzenia w walce z wysypką, a co do prania w płatkach mydlanych, to ja rozkruszam je do miski i zalewam gorącą wodą, jak trochę rozmiękną, to wlewam do bębna pralki. I jeszcze zdejmuję pojemnik na proszek, bo zwykle nie jest do końca wypłukany, także jest tyle samo roboty z praniem w płatkach, co w proszku
Befatka - może to rzeczywiście pieluszki. Emilka miała uczulenie na Huggisy.
Stefanna, Ewa - zdrówka dla dzieciątek
Mrówa - dobrze, że udało Ci się zapobiec wlożeniu rączki do buzi. Emilka często rozpina sobie pieluszkę - po prostu wyczuje coś rączką i ciągnie, pewnie Kondzik też sobie rozpiął
Kra - gratulacje dla Emisia.
Dzięki za komplementy dla Emilki. Co do podobieństwa, to raczej jest podobna do męża, choć niektórzy twierdzą, że ma moje oczy i usta. Ja tam nie widzę podobieństwa.
U mnie dzisiaj spokojny dzień. Oby takich więcej!


, dobrze że tak szybko zareagowałaś

bede meic co opowiadac wnukom hahahha

a więc zmieniaj gina
Asia, mam nadzieję, że nie zrezygnujesz, bo jak pisała Mrowa... Ala się uodporni, a w zerówce będzie tylko lepiej
No i nasza pediatra też zeszłej zimy wpadła na "wspaniały" pomysł, by go nie dawać wcale do przedszkola, tylko nianię wynająć


)