• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Niekat - uważaj, żeby z okazji półrocznego niepalenia mąż nie zażyczył sobie Ciebie z koleżanką w łóżku :-D:-D:-D
A swoją drogą, która z Was w ciąży rzuciła palenie? Bo ja muszę się przyznać, że 10 lat paliłam :baffled::baffled::baffled:
I ani razu nie rzucałam :szok:, bo zawsze twierdziłam, że za bardzo lubię i że jak będę w ciąży to rzucę. Znajomi nie wierzyli i prawie wszyscy myśleli, że wrócę do palenia :-D
ps - mój małżon niepalący.
fajnie ze z Tymonem lepiej.... ja bym jednak obstawiała zęby bo mój Marcel ma podobne zachowania a widac prawie naocznie jak mu sie cisna jedynki....
ja rzucałam kilka razy ale tak na dłuzej to jak byłam w ciazy jednej i drugiej.Nietstey po odstawieniu oliwii od piersi wróciłam do palenia mimo że juz fajki nie trzymałam prawie dwa lata:baffled:w ciazy z Marcelem przyszło mi jeszcze łatwiej rzucic i nie mam juz zamiaru wracać...
więc niech to Łukaszek uważa żebym na jakąs tam rocznicę rzucenia palenia nie zażyczyła sobie jego z kolegą w łózku:-pno co?! tez trójkącik,nie;-):-p:rofl2:
zreszta póki co to ja ustalam ew. nagrody i kary a nie on...
 
reklama
Agunia ja tez radze zmienic pediatre mozesz wejsc an watek regionalny z twojego miasta i podpytacdziewczyny o dobrego pediatre bo ta twoja to porazka:no:
co do stawania stópek to mój odchyla przy chodzeniu prawa noge i ortopeda powiedział ze zawczesnie jest narazie na leczenie bo dopiero zaczyna ;-)
Beafatka to suepr ze operacja sie udała :-)zdrówka dla mamy:tak:
Stefanna super ze dziewczynyz drowe:tak: sto lat kochana dla ciebie :-*:-)
Ninja ja paliłam przed ciaza z Mela i rzuciłam jak sei dowiedziałam a później podpalałam :-p ale w ciazy z Kondziem juz nie;-) a ty wróciłas? teraz narazie nie pale:-)
Niekat super pomysł:tak::-) mzoe ja tez wprowadze taki w zycie bo mój tez pali :-p a rzuca odkad byłam w ciazy z Mela:baffled:

byłam z Kondziem u lekarza bo cos pokaszliwał ale naszczęscie wsio ok:-)
 
Mrowa - no co Ty nie palę! - Ja 10 lat paliłam bez rzucania bo właśnie stwierdziąłm jak będę w ciąży to rzucę definitywnie. A w moim życiu to ja zawsze postawię na swoim ;-)
Nawet po alko mnie nie ciągnie , chociaż zazdroszczę palącym tej przyjemności jaką jest dymek np. po dobrze wykonanej robocie, albo po szalonym dniu w pracy...
Mój małżon jest wniebowzięty.
 
No to masz niekat niezły sposób na męża:tak::-D:-D!..Ja należę do tych co nigdy nie paliły (co nieznaczy że się nie uczyłam;-))..Piotrek palił..ale jak urodziłam Alexa rzucił...tak z dnia na dzień..i nie pali:tak:
ninja może to i ząbki....a może przyzwyczaił się już do "dobrego"..Tośka tak przez parę dni była noszona..(przed snem) to później cwaniara nie chciała sama zasypiać...:baffled:Ale już powróciła do samego zasypiania..(jak już pisałam wcześniej-na siedząco.;-))
dzisiaj też coś niechciała do południa spac...wiec poszliśmy na spacer..a raczej do centrum na zakupy..Tak wiało że hej!:no:..Ale zasłoniłam ją tą folią p|deszczową..i było git! Na szcęście nie pada...ale wiatr niemiłosierny!
.Zjadła obiadek...i słodko śpi..:happy:
Alex narazie zajęty nową ksiązeczką (i autkiem) Strażaka Sama:happy:
mrowa dobrze że z Kondzioszkiem ok:tak:..lepiej dmuchac na zimne:happy:
beffatka i stefanna Wszystkiego naj..naj!:tak:
weronika ty do Auchan-a do Krasnego jeździsz? czy masz gdzieś bliżej?
 
Ewa - też mi się jednak wydaje , że przyzwyczaił się do "dobrego" - zawsze tak jest, że po jednym dniu noszenia przez dziadków non-stpo, potem 3 dni wraca "do siebie" ;-)
Dziś już jest super - bawi się sam i w ogóle jest rozkoszny. Tylko jak zapnę go w foteliku do jedzenia to od razu mu się humor psuje - widocznie po mamusi nie lubi ograniczeń ;-)

Tymonowi też najlepiej spi się na dworzu i jest już tak przyzwyczajony, że przed południem wystawiam go na taras i nawet nie muszę pobujać, żeby sobie sam w ciągu 10 min. zasnął. Nawet terez, jak bierze antybiotyki to lekarz mu pozwolił :tak:
Ciekawe, co będzie w zimę... Bo na dworzu to pośpi i 1,5 h a w domu 0,5...

Niekat - no przecież napisałam "po dobrej robocie" :-D:-D:-D
 
Befatka - dobrze, ża mam tak szybko wyszła ze szpitala, najlepiej cię wraca do zdrowia w domu. Trzymam kciuki, żeby badania wyszły dobrze!
Stefanna - pewnie miło patrzeć, jak dziewczynki się razem bawią
Niekat - wiesz jak zmotywować męża do niepalenia...
Ninja - ja czasem się śmieję z Emilki, że wyślę jej zdjęcie na konkurs Nestle z dopiskiem Mistrzyni Marudzenia. A jak postępy rozwojowe Tymona?
Ja rzuciłam palenie już bardzo dawno temu, ale mój mąż na dwa miesiące przed narodzinami Emilki. Do tej pory nie pali i go nie ciągnie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry