*Doris*
Zadomowiona(y)
Witam dziewczyny, tylko przeczytałam kilka ostatnich postów, więc wszystkim nie odpiszę.
Weronika - zrób sobie następny test, a nawet dwa, w końcu drogie nie są i leć do lekarza. Mi pierwszy test pokazał wynik negatywny, choć gdy go robiłam czułam, że mogę być w ciąży. Uwierzyłam, że nie jestem i doznałam ogromnego szoku, gdy jakiś czas później zobaczyłam dwie kreski.
Niekat - dobrze, że Marcelowi znika wysypka. Ale z niego przytulanka...
Anetka - nie dziwię się, że się bałaś, lepiej zamontuj te rolety. Ja też mieszkam na parterze, ale na osiedlu zamkniętym i prawie na przeciwko okien mam dyżurkę ochrony.
A u nas Emilka dalej ma katar - już pełny tydzień. Do tego wczoraj doszedł kaszel. Nie ma temperatury, więc nie wiem, czy mam iść do lekarza, czy nie. W każdym razie mimo ładnej pogody zdecydowałam się kilka dni nie wychodzić na spacery.
Wczoraj mieliśmy wieczorem przejścia, bo o 21.30 zadzwonił znajomy męża i obudził Emilkę. Za nic później nie mogliśmy jej uśpić. Miała ochotę na zabawę, nie na sen. W końcu pogasiliśmy wszystkie światła, położyliśmy się do naszego łóżka z Emilką i usnęła o 24-tej. Do 01.30 męczył ją okropny kaszel, ale się nie wybudzała. Teraz też śpi i kaszle. Czy znacie jakiś syropek na kaszel dla niemowląt?
Weronika - zrób sobie następny test, a nawet dwa, w końcu drogie nie są i leć do lekarza. Mi pierwszy test pokazał wynik negatywny, choć gdy go robiłam czułam, że mogę być w ciąży. Uwierzyłam, że nie jestem i doznałam ogromnego szoku, gdy jakiś czas później zobaczyłam dwie kreski.
Niekat - dobrze, że Marcelowi znika wysypka. Ale z niego przytulanka...
Anetka - nie dziwię się, że się bałaś, lepiej zamontuj te rolety. Ja też mieszkam na parterze, ale na osiedlu zamkniętym i prawie na przeciwko okien mam dyżurkę ochrony.
A u nas Emilka dalej ma katar - już pełny tydzień. Do tego wczoraj doszedł kaszel. Nie ma temperatury, więc nie wiem, czy mam iść do lekarza, czy nie. W każdym razie mimo ładnej pogody zdecydowałam się kilka dni nie wychodzić na spacery.
Wczoraj mieliśmy wieczorem przejścia, bo o 21.30 zadzwonił znajomy męża i obudził Emilkę. Za nic później nie mogliśmy jej uśpić. Miała ochotę na zabawę, nie na sen. W końcu pogasiliśmy wszystkie światła, położyliśmy się do naszego łóżka z Emilką i usnęła o 24-tej. Do 01.30 męczył ją okropny kaszel, ale się nie wybudzała. Teraz też śpi i kaszle. Czy znacie jakiś syropek na kaszel dla niemowląt?
Jak nie przechodzi albo jest gorzej to lekarz nieodzowny-ZDRÓWKA
. Mam wyrzuty sumienia
. Ale obawiam się, że do końca roku nie będę się za często odzywać. Jakaś taka zaganiana jestem. A przez ten okres świąteczny wszystko tak jakoś się poprzekręcało do góry nogami. Wszędzie tłumy, kolejki normalnie jakby dwa razy więcej ludzi się w W-wie pojawiło
. Już prawie dwa m-ce czekamy na nową sofę i jak już jest do odbioru to trzeba czekać na transport tydzień i każdy się tłumaczy: "okres przedświąteczny"
.
. No i pokazuje gdzie ma oczko(na razie tylko oczko) nad noskiem, uszkami itd dalej pracujemy ;-).
. Nie wiem za co trzymać kciuki
:-(