AsiaM
mama czterech córek
Weronika sto latek! Jeszcze młoda jesteś, pomyśl co to będzie za kolejne tyle;-)
A będziesz miała internet w domku od razu?
Kra ja staram się jak najmniej zostawiać dzieci u teściów, wiem że byłoby mi łatwiej gdyby czasami się nimi zajęli, ale cóż ich życie ich sprawa, podejrzewam ze moja teściowa te kilka godzin które wzięła sobie w szkole (bo już ma emeryturę) to tylko dlatego wzięła żebym jej dzieci nie wcisnęła
. Jeszcze mojego ojca przyjaciółka też już jest na emeryturze ale ma swoje wnuki a poza tym to jest w sumie obca kobieta, więc nie mam sumienia jej dręczyć moimi dziećmi. Jest jeden plus tej sytuacji- nikt się nie wtrąca do wychowywania moich dzieci.
Mrówa to tej pończochy nie możesz wogóle zdejmować?
Doris jak już wiesz co się pozmieniało to znaczy że wiedza się wcale nie zatrzymała
A będziesz miała internet w domku od razu? Kra ja staram się jak najmniej zostawiać dzieci u teściów, wiem że byłoby mi łatwiej gdyby czasami się nimi zajęli, ale cóż ich życie ich sprawa, podejrzewam ze moja teściowa te kilka godzin które wzięła sobie w szkole (bo już ma emeryturę) to tylko dlatego wzięła żebym jej dzieci nie wcisnęła
. Jeszcze mojego ojca przyjaciółka też już jest na emeryturze ale ma swoje wnuki a poza tym to jest w sumie obca kobieta, więc nie mam sumienia jej dręczyć moimi dziećmi. Jest jeden plus tej sytuacji- nikt się nie wtrąca do wychowywania moich dzieci.Mrówa to tej pończochy nie możesz wogóle zdejmować?
Doris jak już wiesz co się pozmieniało to znaczy że wiedza się wcale nie zatrzymała


Jedną zaletę mają-urodziły Wam chopów
A szwagrowi córkę wychowuje, gotuje im, sprząta, płaci rachunki, robi zakupy i jeszcze usłyszy co nieco od swojej ukochanej synowej
dlatego tak mnie irytuje komentowanie w jaki sposób sobie radzę

przepytałam J gdzie z nim był, co dostał, co mu podał.. i okazuje się, ze najważniejszego mu nie podał, bo czekał do wieczora.. pytam czy moja mama Bartka widziała w takim stanie? mówi, że tak.. i nic z tym nie zrobiła? nie kazała podać tych lekarstw? (pracuje w służbie zdrowia).. nie!.. z syniem coraz gorzej, więc stwierdziłam, że jedziemy do szpitala, bo się naprawdę wystraszyłam.. dzwonię do mamy, a ona mi pytania zadaje: A podaliście mu lekarstwo?
wzięłam go na ręce a potem połozyłam sie z nim w łózku naszym.Nie chciał zasnac tylko wkładał mi palca do nosa albo ciagnął za włosy w koncu sie wnerwiłam bo co zasypiał to się wybudzał z krzykiem i wyszłam do kuchni po butelkę.Wróciłam to juz Marcel był w łózeczku i leżał spokojnie.jak mnei zobaczył znów ryk... dałam mu tego mleka i zostawiłam ale nie dało rady.Łukasz mi go przyniósł i w koncu jakos zasnał.Ale cała noc sie wybudzał i nawet ze smoczkiem w paszczy sie darł
duzo spał na brzuchu.nie wiem kurde... niby ma lekki katarek ale słuchajac jego oddechu nie odniosłam wrażenia ze bardzo mu on przeszkadza.Co prawda rano katarek był większy.... nie wiem.zostawiłam mamie gruszkę (nie umie sie fridą obsługiwać) i maśc majernakowa bo Nasivin gdzies mi się schował a rano nie miałam czasu. Zreszta nasivn daję mu jakby co tylko na noc.Od 6.00 już miał oczy jak złotówy i smiał sie do nas jak gdyby nigdy nic