• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Niekat przykre ze tak postapił z Oliwka:-( i oczywiście wygarnij mu wszystko:tak:
mój naszczęście z mela ma dobry kontakt i nawet lalkami sie z nia bawi:-D
Ninja widze ze cie telepatycznie przywołałam:-D;-)

ja tez mam takei samo zdanie jak wy co do mam i tesciowych one nie maja w obowiazku nianczyc naszych dzieci;-)
 
reklama
Niekat mam nadzieję że już wygrzmociłaś;-)u nas to mój mąż nigdy nie będzie znudzony dziećmi bo tak mało czasu z nimi spędza:no: Ale niby jest zadowolony że ma córki, bo ma nadzieję że będą go potem całe życie tak uwielbiać jak Ala teraz i wszystko za niego robić tak jak ja:zawstydzona/y: A u nas to właśnie jest tak że jak w końcu Ali uda się dorwać tatę to jest wniebowzięta i cały świat przestaje dla niej istnieć
 
U mnie niestety też nie jest kolorowo:-(:-( Włączam BB na poprawę nastroju i co widzę? - to samo co i u mnie:no::no:
Tak się z mężem pożarliśmy już jakiś czas temu, że odzywaliśmy się do siebie tylko w sprawach Filipka. Po 2 tygodniach Pan Szanowny w końcu przemówił i nasza rozmowa skończyła się wspaniałą deklaracją, że ma po dziurki w nosie takiego życia (czyt. z taką "zimną rybą") i po świętach się WYPROWADZA!!! Na co ja chętnie przytaknęłam, bo mam już serdecznie dość ciągłych napięć i wiecznego obwiniania mnie za wszytsko:crazy: Cholernie mi żal, ale wiem, jaki jest uparty i wiem, że to zrobi:-(:-( No cóż, jakoś sobie damy radę z maluchem... Ech, ryczeć mi się chce... ale nie ustąpię, nie wyciągnę pierwsza ręki, dlaczego zawsze ja mam to robić?:no::no:
...no to się wyżaliłam...
sorki dziewczyny...:-(:-(
 
O ja ale się porobiło:no:
siwonka może nie bedzie tak zle,może przez święta przemyslicie jeszcze raz wszystko.Przykro mi że taki nastrój cię dopadł-buziole****
niekat chyba już po?
Ja problemów nie mam z M ale podejrzewam że to przez to że go nie ma od rana do 22-23.Jak mamay wolne dłużej to tez różne wybuchy się zdarzają:dry:
Dziewczyny co by nie było to głowa do góry:happy2:
 
no juz po - najpierw była mega kłótnia potem poszliśmy soać oboje na osobnych miejscach a po przebudzeniu zoabczyłam jego pyst przy moim.pocałował i rpzeprosił.Póki co cały czas zanjmuje się Marcelem i rpzyszedł z nim do pokoju Oliwiii zęby się z obojgiem powygłupiać:tak:
Siwona strrrasznie mi przykro:-(niedobrze się stało ze chce się wyprowadzić:-(ja bym jednak wyciagnęła ręke.jesli pozwolisz mu odejsć będziesz potem żałowac ze nie zrobiłaś tego kroku....:-(oby świeta zadziałąły kojaco na nerwy i udrawijąco na wasze relacje:tak:oby bo nie wiem co innego doradzić - sytuacji nie znam ale ZAWSZE trzymam Twoja strone heheh bo wiem jak to bywa z chłopami... mój mi dziś też walnał zę jak uważam ze on się dziecm i nie zajmuje to on mi pokaże co to znaczy i rpzez tydzień nie dotknie się do nich.... na co ja - pewnie nie odczuję róznicy!;-)na razie jest dobrze ale teraz czekan naz wieczorna powazna i na spokojnie rozmowa o tym co zmienic w sobie zeby żyło się lepiej - wszytskim;-)
 
łojjjjjjjj ale sie porobiło, nie mam czasu zbytnio Was nadrobić, poczytałam dzień dzisiejszy i tak tylko z grubsza wcześniejsze, ale wieści :szok::szok::szok:

Mrowa - to masz fajnie z tą pończochą :-D super że juz po zabiegu no i :szok: ładnie Kondziorro szybki chłopak :szok::szok::szok::-)
Niekat - GRATULKI dla PRECELKA z okazji wysypu ząbków!!! To sie chłopak rozkręcił :-)
Co do chłopa to też mi kiedyś powiedział tak jak Twój jak mu walnęłam że się Nelka w ogóle nie zajmuje :wściekła/y: Ale cały czas mam nadzieję, że jak się przeprowadzimy to już będzie "spokojniej" z czasem i nie będzie juz takiej bieganiny jak teraz i na nas też czas znajdzie ;-)
Siwona - o kurcze, średnio sytuacja wygląda :-(:-(:-( moze uda Wam się załagodzić sytuacje przez święta i wyprowadzka nie bedzie konieczna :confused::baffled:
Asia - co do netu w nowym domku - M jest dostawcą neta więc chyba mi zrobi :tak::-D choć ostatnio sie śmiał żebym sie nasiedziała na BB bo w domu nie będzie neta :zawstydzona/y: (ale sam bez niego długo nie wytrzyma, więc myślę że nie będę musiała długo czekać:tak:)
 
poczytałam nieco, pisałyście o teściowych i mamusiach ....

Teściowa jest pod tym względem złota babka, bo sama sie oferuje (aż mi jest czasami głupio i wyrzuty sumienia mam straszne), ale ona już taki tym jest że serce by oddała, byle komuś było dobrze.
Dziś M dzwoni czy zawieziemy Nelkę do mamy, ja na to po? Bo nie mam nic do roboty na budowie, na to on mi że mogę posprzątać (tzn. pościerać podłogi :baffled: czego na razie nie chcę robić bo i tak się nosi bo się chodzi na razie w butach i tylko syzyfowa praca. Posprzątam generalnie w przyszłym tyg), na to on mi żebym ją tam jutro podrzuciła bo ma być Amelka (4 letnia siostrzenica M) i ona strasznie chce sie bawić z Nelką:-) Tym sposobem babcia będzie miała obie wnusie.
Poza tym, ona ma jakieś takie "zdrowe" podejście do dzieci i zawsze da sobie radę, bo np moja matka jak Nelka sie kiedyś obudziła i płakała to zaraz był telefon, żebyśmy wracali "bo nie moze sobie poradzić" :dry:
Choć cały czas mi matka powtarza "jak to będzie jak sie wyprowadzicie"?? Nawet sie poryczała ostatnio :-)


Niekat - nie ładnie się mężul zachował w stosunku do Oli :-( ale mam nadzieję że go porządnie "wygrzmociłaś" ;-)
 
reklama
Jak tak piszemy o naszych mężach, to uświadomiłam sobie, że nie ma nic złego w tym, że mój M czasem mówi, że jest zmęczony i go chłopcy denerwują:confused:bo przecież ja też się wkurzam, i co więcej uważam, że mam do tego pełne prawo, a on zajmuje się dziećmi prawie tyle smamo, co ja - wstajemy w nocy po połowie, po pracy bawi się z nimi, kąpiel to obowiązkowy punkt programu, no i zawsze chętnie pójdzie na spacer żebym mogła odpocząć psychicznie. Pomimo to i tak czasem jak coś powie.....ech:no:
Niekat powodzenia:tak:
Siwona bardzo Ci współczuję - wiem z doświadczenia, że pierwsze dziecko to próba dla związku:tak: Mam nadzieję, że jednak się pogodzicie jeszcze przed świętami:tak:
weronika no jak to będzie ?......- będziecie latać nago po kuchni, spać w niedzielę do 10, gotować mniejsze ilości jedzenia i przyjmować znajomych wtedy, gdy Wy tego chcecie, a nie kiedy innym domownikom nie będzie przeszkadzać - będzie suuuper;-)A mama to chyba wydygała, bo naprawdę przetnie pępowinę, co?;-):-D:-D
A ja dziś oddałam niemal wszystkie ciuchy po Błażeju, które miałam na strychu dla Emiego:baffled:Wyszło tego 6 toreb i pojadą do ludzi z 4 dzieci, którym spalił się dom:-(Co tam....jakby miało czekać 2 lata, aż Jeremi dorośnie, to kto wie co by z nimi było, a tym dzieciakom przydadzą się już teraz:tak: Jutro jeszcze przerzucimy tonę zabawek, które trzymamy w komórce, bo się w domu nie mieszczą:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry