PM1
marzec 2008
Melduję się i ja (mroweczko dzięki za troskę :* ). Od poprzedniego czwartku mam pacjenta na głowie tj mój mężuś się rozchorował i jest na L4
i ciągle go trzyma grypsko
. Chociaż już dziś jest lepiej
. Mam nadzieję, że w końcu mu minie. Bo mam w sumie dwójkę dzieci w domu (bo wiadomo jak to z chorym leżącym w łóżku). Na szczęście ja się trzymam i Tosia (chyba)też. Dlaczego chyba, bo od poniedziałku ma katar. Byliśmy we wtorej u lekarza i jest czyściutka(gardło i uszka nic). Ale z uwagi na infekcje męża pani dr przepisała calcium i cebion a do noska Nasivin. Ale jestem więcej niż pewna, że to górne trójki. Bo górną szczękę ma mocno spuchniętą i ślinę ma strasznie gęstą. A poza tym z 1-kami górnymi było identycznie. A za tydzień wyjazd i mam nadzieję, że wszyscy sięwykurujemy do tego czasu
. Mnie nic nie łapie i mąż się śmieje, że ze mnie to taka ruska babka
.
Niestety poczytałam was pobieżnie ale widzę, że się dzieje na BB
...problemy jak nie z babciami to z mężami
. Niedobrze
.
Siwona- szkoda, że u was tak nieciekawie, ale mam nadzieję, że nie skończy się tak tragicznie(wyprowadzką), bo w końcu macie malutkiego szkraba, który potrzebuje was oboje i obserwując wasze relacje i sam w przyszłości będzie budował swoją rodzinkę możliwe, że na waszym przykładzie
. Warto się starać choćby dla waszego synka.
Najgorsze jes to, że doceniasz kogoś dopiero jak go stracisz a niestety czasami tylko jedna strona do odczuwa. Pracowałam z dziewczyną, która po 7 latach małżeństwa się rozwiodła przez głupote, bo mieli miesiąc
szok
ciche dni. I zarządała rozwodu a mąż sie uniósł honorem i sie zgodził na rozwód. 15 min rozprawy i nie byli małżeństwem. Dosłownie przy każdej okazji później wychwalała eksmęża jaki to był cudowny, przystojny..itd. I że go nadal strasznie mocno kocha. Ale mąż już ma inną babkę. A ona nie może sobie życia ułożyć a decyzja była jej:-( Przykre ale niestety zbyt łatwo można dostać rozwód. A poza tym wg mnie to jest droga na skróty. Problemy są po to aby je rozwiązywać i stawić im czoła
. Wierzę, że się pogodzicie i będzie dobrze
.
niekat- bardzo mi się podobało to co pisałaś o szacunku i dawaniu przykładu dzieciom. Zgadzam się w 100%.
doris- ten katar to pewnie od ząków my teraz z nim walczymy

Agunia- wybacz ale nie potrafię zrozumieć osoby (matki), które palą
. Wiem, że to nałóg ale kilka dziewczyn z marcówek teżpaliło ale przed ciążą. Mam nadzieję, że walczysz z rzuceniem tego strasznego nałogu
.
Stefanna- zdrówka dla twoich księżniczek!!
Przepraszam, że nie skomentowałam wszystkich postów ale nie dam rady bo ten tydzień był dla mnie mega męczący
Buziaki na dobranoc dla wszystkich mamusiek i maluszków naszych kochanych!
i ciągle go trzyma grypsko
. Chociaż już dziś jest lepiej
. Mam nadzieję, że w końcu mu minie. Bo mam w sumie dwójkę dzieci w domu (bo wiadomo jak to z chorym leżącym w łóżku). Na szczęście ja się trzymam i Tosia (chyba)też. Dlaczego chyba, bo od poniedziałku ma katar. Byliśmy we wtorej u lekarza i jest czyściutka(gardło i uszka nic). Ale z uwagi na infekcje męża pani dr przepisała calcium i cebion a do noska Nasivin. Ale jestem więcej niż pewna, że to górne trójki. Bo górną szczękę ma mocno spuchniętą i ślinę ma strasznie gęstą. A poza tym z 1-kami górnymi było identycznie. A za tydzień wyjazd i mam nadzieję, że wszyscy sięwykurujemy do tego czasu
. Mnie nic nie łapie i mąż się śmieje, że ze mnie to taka ruska babka
.Niestety poczytałam was pobieżnie ale widzę, że się dzieje na BB

...problemy jak nie z babciami to z mężami
. Niedobrze
.Siwona- szkoda, że u was tak nieciekawie, ale mam nadzieję, że nie skończy się tak tragicznie(wyprowadzką), bo w końcu macie malutkiego szkraba, który potrzebuje was oboje i obserwując wasze relacje i sam w przyszłości będzie budował swoją rodzinkę możliwe, że na waszym przykładzie
. Warto się starać choćby dla waszego synka. Najgorsze jes to, że doceniasz kogoś dopiero jak go stracisz a niestety czasami tylko jedna strona do odczuwa. Pracowałam z dziewczyną, która po 7 latach małżeństwa się rozwiodła przez głupote, bo mieli miesiąc

. Wierzę, że się pogodzicie i będzie dobrze
. niekat- bardzo mi się podobało to co pisałaś o szacunku i dawaniu przykładu dzieciom. Zgadzam się w 100%.

doris- ten katar to pewnie od ząków my teraz z nim walczymy


Agunia- wybacz ale nie potrafię zrozumieć osoby (matki), które palą
. Wiem, że to nałóg ale kilka dziewczyn z marcówek teżpaliło ale przed ciążą. Mam nadzieję, że walczysz z rzuceniem tego strasznego nałogu
. Stefanna- zdrówka dla twoich księżniczek!!
Przepraszam, że nie skomentowałam wszystkich postów ale nie dam rady bo ten tydzień był dla mnie mega męczący

Buziaki na dobranoc dla wszystkich mamusiek i maluszków naszych kochanych!
a Bubu nie jest przyzwyczajony do nagłych pisków za uchem
- wydaje mi się, że nie, no ale nie wiem.:-(
Mój ma mniejszy apetyt, ale ja tym się nie przejmuję, bo on ma takie etapy - jeszcze miesiąc temu jadł 4 butle przez noc, a teraz je jedną, a wcześniej też potrafi pogardzić kolacją
..Antosia wczoraj cały dzien marudziła..ale ma górnę jedynki juz prawie na wierzchu(przynajmniej tak mi się wydaje..)..zasnęła ładnie po wypiciu własnie takiej gęściejszej kaszki..(też zmieniłam smoczek na wiekszy)..i był cycyś 2 razy..bo o 5tej..to tatuś zabrał córcię na dół..nakarmił..i pojechał do pracy..
Kondzia koleżanka Lili o dzien młodsza tez nie am jeszcze ani jednego zębola jej mamie wyrosły dopiero na 1,5roku