Iza 


Dawid jest boski

Mój wczoraj wypioł się z pasów w krześle do karmienia, jak się odwróciłam od zlewu, to mało nie zemdlałam, bo smarkacz stał na siedzisku

U innych brak znaków mi nie przeszkadza - u mnie tak - lubię mieć nawet posty składne i poprawne gramtycznie, choć przyznam szczerze, że po latach pisania w wordzie jestem wtórną analfabetką i mam świadomość robienia byków
PM dużo zdrówka, a Ty jesteś dzielna babka - grypa u chłopa....u mojego katar to choroba śmiertelna;-)
dorotaa przykro mi, że Twój mąż się tak zachował:-( domyślam się, jak ciężko Ci było, bo sama miałam tą ciążę pod każdym względem "nie w porę", ale mój mąż jak zastał mnie wcześniej w domu ryczącą, to od razu sporządził plan opieki nad dzieckiem, finansowy i zaproponował mi żebym sobie na jakieś studia poszła dodatkowe, bo skoro robię tak dużo dla nas to dla siebie też powinnam

Zresztą ja zawsze chciałam mieć dwoje dzieci, ale.....mówiłam, że jak nie wpadniemy, to się nie zdecyduję

, a teraz nie ma chyba dziecka bardziej "w porę" od mojego Kurdupelka

:-)
Stefanna dzielna maleńka z Martynki

ja już chyba pisałam, że będę sie umawiać po nowym roku do centrum pulmonologii i alergologii dziecięcej w Karpaczu - słyszałam same dobre opinie o nich

u znajomej syna zdiagnozowali np. brak alergii, na którą leczono go sterydami wiele miesięcy
anetka mając dziecko nie jestem w stanie zrozumieć takich kobiet, jak Twoja teściowa, bo choćby to dziecko było nie wiem jakie, to wiem, że bym kochała nad życie

Dzieci się same z siebie na świecie nie biorą

ale moja babcia zawsze mówiłą, że "zjedzony chleb musi być oddany" i ten, kto daje zło kiedyś też je otrzyma
agunia ja bym próbowała chociaż chłodne, ale poprawne stosunki wprowadzić

sama kiedyś tak bardzo przeżywałam, ale ....chyba dorosłam i wolę spędzić czas w sowim domu z rodziną, niż rozpamiętywąć krzywdy wyrządzone przez teściową (a miałabym co

). No a jeśli chodzi o fajki, to niestety skutki palenia przez mamę w ciąży mogą wyłazić przez całę życie a nie tylko w pierwszych miesiącach
mrówa, to masz teraz dwie pończochy?

;-)
Beti pytałaś wcześniej czy teściowa wychowuje u szwagra dziewczynkę - zgadza się, ale chyba nie zna się na nich lepiej, bo w końcu ma dwóch synów
A ja dziś upiekłam z chrzestną Jeremka z 200 pierników - zrobimy z nich taką stojącą choinkę, część zawiśnie na naszej choince, a część zostanie pożarta. Opatentowałyśmy fajny myk na witrażyk w pierniku - wycina się dziurkę i wkłada landrynkę bez nadzienia i w trakcie pieczenia powstaje kolorowe "szkiełko":-) Przy okazji wydoiłyśmy półtorej flachy wina i po jakimś eksperymentalnym drinku

