• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

reklama
Doris - Tymon się mnie łapie jak schodzimy po schodach albo go straszę albo np. Babcia mówi "zjem cię" :-D Bo on w ogóle uwielbia być straszony - najbardziej jak ktoś znienacka wyskakuje zza drzwi. Czasem aż dygnie ale cieszy się z tego niesamowicie. Raz moi rodzice z przyzwyczajenia tak Majce zrobili to mało dzieciak zawału nie dostał ,hahaahahaahha
Więc myślę, że zupełnie nie masz się czym martwić.:tak:

Weronikaa
- najmilszego pakowania! :-):-):-):-)

Co do choinki to w naszym pierwszym mieszkaniu było jak u Kry - stół z kartonów a na nim blat kuchenny ale choinka była!

Anetkadg - już napisałam do Adminki, ze masz problem z dostępem :tak:



No a teraz nasza wizyta u lekarzy.
Zapomniałąm Wam wcześniej napisać, że jeszcze od rana Tymon bardzo śwista/skrzeczy (dokładnie tak jak mama kiedyś po darciu japy na koncertach).
Najpierw pojechałam do przychodni, bo chciałam od pediatry (tego matoła) skierowanie do neurologa. Obejrzał Prezesowi gardło i stwierdził, że jest trochę zaczerwienione. :wściekła/y: No i jeszcze go osłuchał. Dał syrop i kazał przyjść w poniedziałek na kontrolę.:oo2::oo2::oo2:
Od niego pojechałam do mojego prywatnego pediatry. Wypytał mnie dokładnie o wszystko, obejrzał go całego, łącznie z postawą, stulejowym siusiorem a przede wszystkim uszami.
Okazało się, że Bidul ma zapalenie ucha i krtani :no:. Lekarz powiedział, żebym się w razie czego spakowała, bo rzadko, ale czasem przy zapaleniu krtani , w nocy dzieci mają problem z nabieraniem powietrza i wtedy natychmiast trzeba jechać do szpitala na inhalacje.
Oczywiście antybiotyk. Już drugi od narodzin :no:

A co do wizyty u neurologa to powiedział, że jak mnie to uspokoi to moge iść, ale wszystko jest w porządku , szczególnie jak zobaczył, że Tymon na stojąco robi pewne kroki i zwrócił uwagę, że na całych stopach (tego nie wiedziałam, że to jakiś wyznacznik). Zdiagnozował "lenia strasznego" i tyle. ;-)
Ale i tak pójdę :-p:-p:-p

A Tymon był cały dzień i tak bardzo dzielny... :-( A przez cały dzień zjadł 60 ml mleka rano , jednego umoczonego w mleku biszkopta, o 18.00 trzy plasterki banana i parę cząstek mandarynki (nic innego nie chciał jeść) no i wieczorem 50 ml mleka... :-(:-(:-(

Mam prośbę do dziewczyn z Poznania i okolic: czy któraś z Was mogłaby mi jutro kupić Gazetę Wyborczą z Waszego regionu i wysłać pocztą? :sorry::sorry::sorry:
 
Nie ma spokoju w tym domu nawet na kiblu:-D:-D:-D
Właśnie wlazła tranem M do kibla jak...był skupiony...
A i zrobiła remanent zabawek,które leżą na leżaczku,wywalała wszystkie te szpargały na środek dywanu z takim przejęciem,każdą po kolei oglądała i wyrzucała:-D
Doris nie przejmuj się tym,moja mnie łapie za szyję tylko jak przy niej kucnę i ją podtrzymuję jak stoi,tak to jak ją na ręce biorę to ładuje łapy do buzi,wydaje mi się że tato zapomniał kiedy to dzieci dają takie oznaki czułości.
Spadam ją wykąpac...
 
Aha - dziewczyny - to nie chodzi o to , że Tymon nie raczkuje - on nie pełza nawet, nie przekręca się z brzucha na plecy i sam nie siada :confused:
Jak próbowalam stymulować go "uciekającym" zabawkami, to nie mogąc sięgnąć ich ręką tracił od razu nimi zainteresowanie.

Reszta wg tego tekstu z linka, który wcześniej wkleiłam niby ok, bo przedmioty ładnie trzyma i przekłada w łapkach, klocki z gara wyciąga do ostatniego, siedzi kompletnie stabilnie i jak się zachwieje to podpiera się łapką...

Tylko obcych się nie boi (a podano w tym tekście to za nieprawidłowość):-D:-D:-D ale w jego wypadku myślę, że ma taki charakter raczej.
 
ninja oj to mieliscie ciezki dzien :( wspolczuje pediatry panstwowego:( oby obylo sie bez inhalacji i niech nocka minie spokojnie. Duzo zdrowka dla Tymonka :*

Pamietam jak dwa lata temu sie wprowadzalam do mojego mieszkania (rok mieszkalam sama) ja nawet wody cieplej nie mialam :( bo junkers byl do wymiany. mialam w posiadaniu 1 szklanke 3 talerze i czajnik elektryczny :) lyzki i widelce. Okropne to bylo:( teraz mam male mieszkanko ale nasze i po remoncie :)wkoncu ..... bo nie cierpie remntow i tego sprzatania. Ale jak sie skonczy to jest mega satysfakcja :)
 
Jesteście niemożliwe. Jak można tyle postów napisać?? Czytałam i czytałam:-). Żartuję, uwielbiam Was czytać:tak::tak:
Byliśmy dzisiaj znowu u pediatry bo katar ogromny, zbadał, osłuchowo czysta, żadnej temp ani nic i stwierdził, że idą górne jedynki, rzeczywiście już je prawie widać. Mam nadzieję, ze będzie tak jak u większości z waszych maluchów, że zęby wyjdą i katar sie skończy:-)
Byłam dzisiaj na dniach otwartych w szkole u Milo, źle nie jest ale mogłoby być lepiej. Od soboty ma szlaban na kompa, bo dostał jedynkę z polaka za brak zad. dom:angry:. Teraz leży u nas na podłodze i z tatą ogląda mecz ( LECH WYGRYWA:-):-):-))
Ninja może u Tymona ten katar też na zęby??:confused: Oby!!
Marteczka się uśmiałam!! Wyobraziłam sobie jak to mąż Niekat dorywa ją przy tym laptopie:rofl2::rofl2::rofl2::-D:-D:-D:-D
Dziewczyny ze Śląska ale wam zazdroszczę spotkanka :tak::tak:. Kurczę mieszkam chyba najniekorzystniej:no:
Weronika powodzenia!! I szybciutko wracaj!!
Kurczę w trakcie pisania tego posta już dwa razy sie obudziła:dry:
Agunia podzielam zdanie Doris. Najpierw zastanów się czego Ty chcesz - zgody czy kłótni:confused::confused:
Niekat też bym była dumna:tak::tak: Oli brawo!!:-):-)
Doris Zuzia to chyba podobnie jak Marcelek sie trzyma, ale jakoś mnie nie obejmuje specjalnie:tak:
Co do tej oceny rozwoju to Zuzia większość umie, nie raczkuje ( Milo też nie raczkował wcale, a zaczął chodzić jak miał 10 miesięcy), robi papa, czasem kosi, a na kota zamiast miau robi coś jak lew wrrrwrwr, niestety język polski jest zbyt ubogi abym mogła wam to dokładnie napisać:rofl2:
Mrówa od razu wyrodna! Zrównoważona, spokojna i rozsądna!!:tak::-)
I oczywiście więcej nie pamiętam ( haha - wczoraj byłam u spowiedzi), za dużo napisałyście:tak::tak::-):-):-)
Solenizantom zdrówka i szczęścia:-):-):-):-)
 
ninja Marcel nie zaczął sam siadac dopóki nie zaczął porządznie raczkowac:tak:
asze weż sobie lepiej tego nie wyobrarzaj bo ja znów czekam czysta i pachnaca ale mężowi się nie zbiera do amorów bo dalej w pokera grzmoci na necie a mnie zostaje tylko wobraźnia:-p
mrowa wyrodna?? to ja jaka jestem skoro pozwalam dziecku pić z podłogi i (o zgrozo!!!) nie zakładam mu rękawiczek jak idziemy do auta:confused:;-)
 
Oj skad te wirusy ze dzieciaki choruja :( Zdrowka dla chorowitkow :)

Biedna Mary niech szybko dojdzie do siebie i wraca ze szpitala. :*


Ja zmykam juz spac :-) moze mi ten katar przejdzie jak mnie maz wygrzeje :-P
Życze spokojnej nocy :-)

Jutro moze bedzie juz ten watek zamkniety odblokowany to zobacze jak mnie obgadalyscie :) papa do jutra kobietki
 
Ostatnia edycja:
reklama
Biedna Mary:-(. Zdrówka dziecinko dla Ciebie!:tak::tak:
Niekat nic nie poradzę, moja wyobraźnie sie mnie nie słucha:rofl2:
Cicha moja tez uwielbia jeść papier - serwetki, chusteczki, gazety. I ze spaniem też do Zośki podobna.:tak:
Ninja myslę, że mogę sie podjąć tego zadania:tak:, sama gazeta czy chodzi Ci o jakiś dodatek czy co?? Zdrówka dla Tymona:tak::-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry