• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Ninja, Weronika - jak Wy te mandarynki podawałyście? Tak całe cząstki z tymi białymi błonkami? Ja raczej się nie odważę przed 11 miesiącem. I tak zrobiłam wyjątek i podaję już Emilce ciasteczka Hippa.
Anetka - mój mąż też ma umyć okna i jeszcze wytrzepać dywan, wymienić wodę w akwarium, ale nie wiem kiedy, bo się wczoraj dowiedział, że ma pracować do wtorku włącznie z sobotą :wściekła/y:I gratuluję szefa i podziękuj mu od nas za życzenia. Ja też w byłej pracy miałam luźną atmosferę.
Weronika - tak prawdę mówiąc, mąż nie powinien korzystać z opiekuńczego, jeśli żona jest na wychowawczym (chyba, że nie jest ona w stanie zapewnić opieki dziecku). Jeśli w pracy męża nie wiedzą o Twoim wychowawczym, a nie są na tyle restrykcyjni, żeby żądać zaświadczenia, że nie korzystałaś z tych dwóch dni (nie spotkałam się z tym, żeby jakikolwiek pracodawca tego wymagał), to niech mąż bierze.
Befatka - pewnie Twój mąż tak się o Ciebie troszczy, że Ci nie pozwala samej jeździć. Mój też mnie nie puścił ostatnio samej wieczorem do sklepu - sam pojechał, mimo, że był zmęczony po pracy.
 
reklama
Doris - ja przekroiłam cząstkę na 3 części i tak dałam, z błonką - tydzień temu zjadł 1 cząstkę i nic mu nie było to potem zwiększałam ilość i doszliśmy do 3 cząstek (takich mandarynek najmniejszego rozmiaru)

Agunia - chwal się nam takim rzeczami jak najczęściej! :tak:

Tymon lepiej - mama gorzej.:baffled:
Antybiotyk już od razu zaczął działać, bo mimo, że w nocy wstawałam do niego jakieś 6-7 razy to noc minęła spokojnie - obyło się bez płaczu. A dziś już, po 2 dawce antybiotyku pięknie się sam bawił (chyba nadrabiał bo dwa ostatnie dni to tylko go nosiłam i przytulałam), śmiał i w ogóle był przeszczęśliwy.:-)
Jadł też już trochę więcej ale kolacji znów nie zjadł :dry:

No a ja ledwo widzę bo mam taki katar :wściekła/y: Oczy fioletowe...
Ale co tam - małżon w końcu po 3 tygodniach jutro przyjeżdża!!!!!

Chyba czuję Tymonowy ząb - ten, który brat "zdiagnozował" :-):-):-)

Nie odpisuję dalej bo gile mi zaraz spadną na klawiaturę ;-):-p
 
Z takimi czyli z którymi??Że posprzątałam czy że w ciąży nie jestem?czy wszystko naraz?:-)hihi
Zdrówka wszystkim chorym mamom i maluszkom:-)jak narazie moja zdrowiutka jest...na szczęście:-)może dlatego że rzadko na spacerki chodzimy...nie wiem...ale wiem że...nic nie wiem...głupio pisze,wiem:-)zmęczona jestem,po tych porządkach jeszcze gości miałam,pizze zrobiła sama,pychotka!!!!no i już nie wiem jak się nazywam...Może ktoś mi powie:-D
 
ninja wiem co czujesz ja ledwo na oczy widze a filipka po calym dni pracy to mam ochote wysciskac wycalowac itd a jestem chora a on juz kaszle i boje sie zeby mu sie nie pogorszylo. Wiec staram sie nie dochodzic i maz sie nim zajmuje a mi smutno :(

agunia poprostu milo sie czyta ze ci milo minal dzien. Bardzo bysmy sie cieszyly gdybys czesciej te pozytywne rzeczy pisala bo wszystkim sie humorek poprawia jak cos milego ktoras napisze :-) Mysle ze Wiekszosc dziewczyn sie zgodzi z moim zdaniem :-)
 
Ostatnia edycja:
Ninja Ty masz fioletowe oczy a ja sliwke na czole :-D:-D:-Dprzywalilam w terme gazowa( czy jak sie to nazywa)Jacol mnie rozsmieszal i zagadywal chcialam schylic sie do pralki i jak nie przypier****.Na co mój nadopiekunczy konkubent: kochanie nie niszcz sprzetów domowych:wściekła/y::wściekła/y:Mnie tu prawie glowa odleciala a on mial polewke.
Pozniej na skutek wstrzasu zrobilam 80ruskich pierogów.J. mnie błagał i ostatecznie mnie przekonał masarzem stóp.
Teaz mi kregosłup daje popalicz i żałuje ze sie dałam wkopac;-);-);-)
Co do J. to uwazam ze jest troche nadopiekunczy a ma to po ojcu.Jego stary to juz w ogóle masakra.Do tej pory próbuje mu mówic co ma robic i ze wszystko robi zle.A jak był mały mówił mu nawet jak ma nogi stawiac zeby sobie nie skrecic jak krzywo stanie.:baffled::szok::wściekła/y::crazy:Juz to widze jak bedziemy w pl i trzeba bedzie u nich nocowac

Weronika
-Moja tez wcina mandarynki ale ja jej obieram i daje tylko miazsz.To ty juz prawie na swoim super.Juz czuje ze to beda wasze najpiekniejsze swieta;-);-):-D:-D
Anetka podziekuj szefowi.No i maz sie spisal
Doris moja czasem mnie obejmuje,najchetniej jak mnie chce za kudły wytarmosic.A od kilku dni trenuje wstawanie i drepcze trzymajac sie czegos,coraz trudniej jej upilnowac no i mamy straszne problemy z wieczornym zasypianiem.Gadzinka zasnela wczoraj o 23,30.Nie robi papa ,przestala robic kosi kosi.
Gonie poskromic leszcza
 
Befatka to teraz trzeba pocalowac zeby guza nie bylo :-*

Zmykam kobietki spac bo nie wysiedze dluzej :-) Filipek spi a ja go tylko 2 minutki przytulilam zeby sie gorzej nie rozchorowal. tez nie ma sie kiedy ten katar przyblakac. Wszystkim Marcoweczkom mowie Dobranoc :-) Do jutra :-)
 
wiecie co jaką miałam niespodzianke wczoraj u gina.... miałam zmienic Cerazette na Evre a on mi mówi że musi mnie zbadac...:szok:upsi.. nie była przygotowana bo prosto z pracy podleciałam no i sie zorientował wiec mówi że przepisze mi jeszcze jedno opakowanie Cerazette (bo moge je brac nawet jak juz nie karmię) i umówimy sie na normalną wizytę -wieć mówie ok.Pyta ile mam jeszcze tabsów - mówie ze jedną:-pa on spojrzał zastanowił sie i wyjął z szuflady opakowanie heheh połozył na biurku i mówi prosze! - ja ze nie mam przy sobie gotówki zeby za nie zapłacic a on ze to próbka.Sam tego nie zje a próbki ma rozdawac pacjentkom wieć skoro jestem jego pacjentką to mam ją w prezencie:-Di luz - miesiąc antykoncepcji za friko:rofl2:8 stycznia wizyta:tak:
Co do Marcela - podobnie jak wczoraj obudzł sie przed 24 ... przetrzymalismy go jeszcze chwilę ze na moment jeszcze zasnał (akutar ten moment wykorzystalismy w wiadomy sposób;-)) ale jak tylkow rócilismy do łózka:rofl2: juz nie dało rady.Łukasz do neigo wstawał chyba z 10 razy ale nie zapoiwadało sie ze łobuz zaśnie wiec ostatecznie pod gorźba niewyspania wziełiśmy go do łózka.Przekręcił sie od razu do mnie i aptrzył na mnie swoimi wielkimi oczami które mówiły "Mamusiu nie słyszałaś jak Cie wołałem??chciałem co Ciebie!" poczy zarzucił jedną rękę na moją szyje druga podłozył pod nią i zamknał oczka:happy2:to było takie słodkie ze odeszła mi na niego cała złośc za to ze wymusił ten manewr...:tak:obawiam się jednak że na Sląsku przez te dwa tygodnie jak będziemy zepsuje sie na maxa bo juz jest mocno rozpuszczony.Przez marudzenie - zębowychodzenie bardzo pili o noszenie na rękach i przytulanie aja tego rpzytulania nie mam serca mu odmówić....
zresztą zdaje sie ze przechodzi kryzys 8 miesiaca bo jak jest na moich rękach nie chce iśc do nikogo - nawet do babci z która jest cały dzień (no chyba juz za nami tęskni po tych 8 h) a czasem nawet do tatusia nie chce tylko odwraca się i wtula w mój obojczyk z rozpędu co konczy się bólem tej małej główki bo mi obojczyki ostatnio lekko wystają:-p
jak tylko wróce do domu i wchodze do pokoju, Marcel mnie zobaczy i od razu buzia mu się rozpromienia i az pieje zeby do mnie iśc - wyciaga łapki i juz nic sie nie liczy tylko mamusia.zaczyna mi opowiadać co robił (chyba) a jak pytam czy był grzeczny to zerka na babcie opuszcza bródkę i z usmiechem Szelmy mruczy cos niskim tonem hehehehe zabawinie to wychodzi :rofl2:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Nelciu buziaki ogromniaste na miesiaczek od kawalera i teściowej :-*:-)
Agunia zgadzam sie z przedmówczyniami fajnie sie czyta jak ktos pisze ze u niego sie cos dobrego dzieje i w twoich postach powiała optymizmem za to nie lubie czyatc ajk ktos nonstop anrzeka i bidoli na swój los:-p:no:
Niekat to gin ci zrobił mały prezent świateczny:tak:
Befatka auć :dry: a podmuchał troche twój J;-)

a mi zimno wyszło:confused: dzis ajde do Rabki po mojego kuzyna bo jest w sanatorium strasznie mi sie niechce
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry