*Doris*
Zadomowiona(y)
Ninja, Weronika - jak Wy te mandarynki podawałyście? Tak całe cząstki z tymi białymi błonkami? Ja raczej się nie odważę przed 11 miesiącem. I tak zrobiłam wyjątek i podaję już Emilce ciasteczka Hippa.
Anetka - mój mąż też ma umyć okna i jeszcze wytrzepać dywan, wymienić wodę w akwarium, ale nie wiem kiedy, bo się wczoraj dowiedział, że ma pracować do wtorku włącznie z sobotą
I gratuluję szefa i podziękuj mu od nas za życzenia. Ja też w byłej pracy miałam luźną atmosferę.
Weronika - tak prawdę mówiąc, mąż nie powinien korzystać z opiekuńczego, jeśli żona jest na wychowawczym (chyba, że nie jest ona w stanie zapewnić opieki dziecku). Jeśli w pracy męża nie wiedzą o Twoim wychowawczym, a nie są na tyle restrykcyjni, żeby żądać zaświadczenia, że nie korzystałaś z tych dwóch dni (nie spotkałam się z tym, żeby jakikolwiek pracodawca tego wymagał), to niech mąż bierze.
Befatka - pewnie Twój mąż tak się o Ciebie troszczy, że Ci nie pozwala samej jeździć. Mój też mnie nie puścił ostatnio samej wieczorem do sklepu - sam pojechał, mimo, że był zmęczony po pracy.
Anetka - mój mąż też ma umyć okna i jeszcze wytrzepać dywan, wymienić wodę w akwarium, ale nie wiem kiedy, bo się wczoraj dowiedział, że ma pracować do wtorku włącznie z sobotą
I gratuluję szefa i podziękuj mu od nas za życzenia. Ja też w byłej pracy miałam luźną atmosferę. Weronika - tak prawdę mówiąc, mąż nie powinien korzystać z opiekuńczego, jeśli żona jest na wychowawczym (chyba, że nie jest ona w stanie zapewnić opieki dziecku). Jeśli w pracy męża nie wiedzą o Twoim wychowawczym, a nie są na tyle restrykcyjni, żeby żądać zaświadczenia, że nie korzystałaś z tych dwóch dni (nie spotkałam się z tym, żeby jakikolwiek pracodawca tego wymagał), to niech mąż bierze.
Befatka - pewnie Twój mąż tak się o Ciebie troszczy, że Ci nie pozwala samej jeździć. Mój też mnie nie puścił ostatnio samej wieczorem do sklepu - sam pojechał, mimo, że był zmęczony po pracy.






Juz to widze jak bedziemy w pl i trzeba bedzie u nich nocowac
8 stycznia wizyta
to było takie słodkie ze odeszła mi na niego cała złośc za to ze wymusił ten manewr...
dzis ajde do Rabki po mojego kuzyna bo jest w sanatorium strasznie mi sie niechce