• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Skaba nie zazdroszcze przezyc :-( Ale bigosiku jak najbardziej ZAZDROSZCZE :-) az mnie wziela ochota zeby tez zrobic ale nie mam nawet teraz z czego ;-) A łancuch taaaaki dlugi ze chyba na kilka choinkek by starczyl :) Ja pamietam jak z bibuly robilam łancuchy i to byla radocha :-)
 
reklama
anetka z tym łańcuchem to chyba ja miałam większą frajdę niż synio:-D:-D:-D ale na naszą choinkę jeszcze dłuższy mógłby być.. wieeeelką mamy.. u nas w okolicy są sami producenci sztucznych choinek i sąsiad nam sprezentował taka ogromniastą.. chciał dobrze i lekko przesadził z wielkością;-) obiecalam sobie, ze w przyszłym roku to już na bank będę miała żywą (co roku tak sobie obiecuję, ale może nowy domek mnie zmobilizuje;-))
 
Witam:-) jeden dzień i tyle postów:-D

Asze, to długo Zuzi te ząbki wychodzą:no: A co prezentu to Jola podobnie jak Zuzia będzie miała grający-uczący, bo szczeniaczków juz zabrakło:tak: Zazdroszczę zakupów z siostrą, ja mam zamiar jeszcze wybyć w poniedziałek z mężem, ale nie wiem czy uda mi się coś wybrać dla siebie... przy jego braku cierpliwości:baffled:
Remeny, z tą dietą to naprawdę biedna jesteś, ale może do kwietnia już jacuś nie będzie na cycusiu:confused:
Stefanna, dobrze, że martynka juz lepiej, a mężulowi zapodaj Runinoskorbin, co by wyraźniej wyglądał;-)
Marteczka, udanej impry:tak:
u nas wigilia u teściowej, a mama wczesniej prosiłą, żebyśmy przynajmniej przyszli na godzinę (mieszkają obok)... a A, że nie i już (bo wczesniej to nas wygonili)... a po dzisiejszej kłótni to chyba nawet nie będziemy razem sie pokazywać:-( oczywiście poszło o to, że małą była u moich rodziców a ja leżałam( oj dzisiaj katar straszny i kaszel do tego)... biedak nawet nie może sobie podgrzac zupy z lodówki, a ja to cały dzień się lenię:crazy: szkoda gadać:no:
Befatka, ale z twojego J Święty Mikołąj:szok:... jakaś wyprzedaż czy cuś:-D
Skaba, ale mieliście z tym zapaleniem dzieciaków... biedna Marysia, na szczęście już w domku... no i nieźle szalejesz z Bartkiem... a co będzie jak Mary będzie starsza:-D Ja na szczęście lubię takie rzeczy i na razie w pracy się wyżywam:-) oj, jak ja bym chiała umieć zrobić dobry bigos (a już żeby mój slubny potrafił nie wspomnę), na razie dzisiaj zrobiłam małą próbkę ryby po grecku:happy2:
 
Caly czas ma taki mokry kaszel i katar za az oczka ma czerwone. Budzi sie co 15-30 min bo nie moze oddychac :( jakos walczymy ale nic nie chce jesc dzis zjadl tylko 2 razy mleko i obiadek i troszke pil a tak wiecej nic nie chcial. A mleko daje mu lyzeczka bo przez zatkany nosek ciezko mu pic z butelki :( No ale mam jakis syropek i krople do noska od lekarza bo wczoraj maz musial isc z malym bo sie pogorszylo i teraz czekam na jakis efekt po tych lekach. Myslalam ze uda sie uniknac lekarza ale sie nie dalo bo nie chcialam zeby jakas powazna infekcja byla. Maly caly dzien spi :( prawie sie wogole nie bawilismy z nim dzis tylko przytulalismy sie i glaskalismy bo nawet biedny nastroju nie ma na zabawe. Zwykle spi w swoim pokoju ale jak jest chory to dalismy go do naszego kolo lozka. On juz nawet nie placze bo taki slaby jest :( naszczescie mu pomagaja troszke te krople do nosa.

Biedne dzieciaczki niech wszystkie przeganiaja choróbska raz dwa!!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry