Melduję się

. Zrobiłyśmy sobie z Tosią długi weekend u dziadków

fajnie było ale pogoda kiepska także nie nacieszyłyśmy się podwórkiem i świeżym powietrzem:-(. Ze zdrówkiem u mnie coraz lepiej aczkolwiek jeszcze się nie wykurowałam i kaszlę. Ale już jestem do życia. Tosia szaleje na maxa. Całuśna się bardzo zrobiła i całuje nas nawet po rękach, ramionach czy czole. A śmiesznie to wygląda, bo przed pocałowaniem sygnalizuje, że będzie całus robiąc takie głośne "cmok"

. Fajnie, że jest z nią coraz większy kontakt. Coraz więcej rozumie. Np. ostatnio jak widzę, że siedzi nóżkami niewłaściwie czyli na zewnątrz układa je w literkę W to nie muszę jej poprawiać tylko mówię :Tosiu usiądz inaczej i od razu się poprawia:-). Mądra dziewczynka:-). A jak coś przeskrobie i krzyknę na nią albo zabraniam jej to przychodzi i z daleka głośne "cmok" robi-myśli, że to załagodzi sytuacje;-). Z gadaniem to: mama, tata, dziadzia, babcia (pokazuje na osoby i nazywa czysto)Berta (wszystkie psy na osiedlu to berta:-)), buju buju (wózek i huśtawka), mniam mniam (wszsytko co do jedzenia), pytam jak robi kotek: mia (czyli miał). Ostatnio bardzo dużo powtarza po nas np. zrobiła coś żle i ja mówię: nie ładnie a ona: nie łanie, nie łanie :-), tak samo zaskoczyła mnie jak powiedziałam, że jest niegrzeczna a ona: "niezieśna" i kiwała głową tak jak ja

(ale to tylko raz jej się udało

). Dziś czytam gazete i pokazuje ona na Coco Chanel i pyta a to? mówię jej coco chanel tak jej się spodobało, że chodzi i mówi: koko:-). Bierze komórke i improwizuje rozmowe: "alo babcia berta nie nie nie ((...)coś po swojemu) aaa berta , dziadzia? berta berta" no myślałam że pęknę


.
No i oczywiście najczęsciej używanym wyrazem jest NIE!!!
A co do zasypiania to ma ostatnio fazę na mizianie. Masuje jej leciutko plecki i zasypia

. I czasami mówi: AaAaAa to znaczy , że chce aby jej pośpiewać.
Tyle o nas jutro podczytam co tam u Was to cos pokomentuje;-)...buźka