• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

giza jaki rozmiar kupowałaś na przyszły rok? bo ja miałam ten sam zamiar..ale widzę że nie wszystkie rozmiary są takie same:baffled:.. Byłam dziś w Smyku i wzięłam (ostatnią) kutreczkę dla Alexa rozm.122..ale wcale nie jest taaka duuża...Na przyszły rok mam nadzieje -w sam raz..Była taka fajna na Toskę na 98 ale nie ,mogłam zdecydować się..czy nie będzie za mała...:dry:
Za to dokupiłam jej jeszcze parę majtusiek ..no i nauka siusiania c.d.
Nie mam siły na większe pisanie...ale dobra wiadomość,że juz po ospie..i Piotrek w pon.wraca do pracy.. no a Alex nareszczie do przedszkola(bo juz nie może się doczekać bidulek);-)
ja jutro do pracy:-(
nara..
 
reklama
Cześć
ja już nawet za bardzo nie mam siły na pisanie, więc napiszę tylko że u nas wszystko po staremu, byliśmy trochę zasypani śniegiem ale już nam odgarnęli, ja z tydzień nie wychodziłam wogóle z domu :zawstydzona/y: bo mój samochód teraz był u naprawy i nawet Ali do przedszkola nie zaprowadzałam na autobus, bo przejść z dwójką maluchów i z moim brzuchem przez te śniegi to nie wyobrażam sobie...
Dusia nie wiem jak Ty, ale ja już czekam na ten poród jak na zbawienie. :baffled: Tak bym chciała urodzić chociaż z tydzień przed terminem, a nie tak jak ostatnio dwa tygodnie po terminie:confused:
 
Ewa, Milenka ma teraz ok 84cm. A kurteczkę kupiłam na 98, ale z doświadczenia wiem, że w coccodrillo 98 często odpowiada ubrankom rozmiar większym z inncyh firm. Jakby co, to po Przemku mam na 104 jeszcze. A jemu nie kupowałam nowej, bo ma właśnie z coccodrillo na 116 i jest jeszcze sporo na niego za duża. I jeszcze nie noszona, bo chodzi w innej - też ten rozmiar, ale znacznie mniejsza, a i tak ma zapas.
No i super, że ospa Was w końcu opuściła. Jak pisałaś o dzieciaczkach i mężu to mi się przypomniała jak rok temu u nas ospa panowała. Brrrr.
Asia, nie dziwię Ci się, że ta ciąża Ci się dłuży. A to już właściwie w terminie prawie jesteś. Trzymam kciuki, żeby maleńka szybciej się zdecydowała. A jak z imieniem? Będzie Sara?
Dusia, biedny Michałek. A on zawsze tak na różne rzeczy wpada? A jak Ty się czujesz? Czekam na Wasze fotki. Ciekawa jestem fryzury. No i brzuszka oczywiście też :tak:
A fotki ciuszków postaram się wkleić. Bo teraz większość do prania już wrzuciłam, więc jak wyschnie to wrzucę.
 
Witam wszystkich pierwszy raz w Nowym Roku...

przepraszam, że tak późno, ale miałam nadzieję, że uda mi się ściągnąć z komórki zdjęcia, które obiecałam dawno temu, ale program na płytce nie działa, więc muszę sobie inaczej poradzić... a żebyście się na mnie nie obraziły postanowiłam po odpisywać:zawstydzona/y:

Giza, właśnie się zastanawiam czy nie powinnam iść z Jolą do logopedy, bo zmienia "l" w "j" i nie wymawia kilku głosek... niestety logopeda w mojej szkole jest na zwolnieniu lekarskim od początku roku, więc czeka nas poszukiwanie kogoś dobrego... tylko dzięki Tobie i Twoim dobrym radom się na to zdecydowałam, bo tak pewnie bym stwierdziła, że Jola ma jeszcze czas:tak:
a przy okazji, to Mila mówi jak 3-latka... jestem pełna podziwu i trochę zazdrosna:-)
widzę, ze szał wyprzedaży Cię nawiedził... ja niestety jestem uziemiona, bo nigdzie mi się nie chce teraz jeździć, a co dopiero wyszukiwać ubrań... chociaż przyznam, że by mi się przydało;-)
Doris, Jola śpi w dzień coraz krócej (u babci), a w domu nie chce, za to pada tak jak wczoraj około 18, a 0 2.30 wstaje na piciu i siusiu... staram się wypróbować radę Gizy, z czytaniem, ale nie za bardzo pomaga:-(
może przynajmniej Emilce się przestawiło (a propos, tak właśnie będzie miała na imię nasza druga córeczka):-D
Ewa, no to Was wysypało z tą ospą w nowym roku... miałaś pełne ręce roboty, dobrze, że wszystko wraca do normy:tak:
Kasik, przepraszam, że dopiero teraz, ale przyjmij moje wyrazy współczucia... przytulam Cię mocno kochana
Ninja, pozazdrościć takich sąsiadów:tak: a co do szefa, to chyba męczyć się z takim bucolem kolejne miesiące nie ma zupełnie sensu... masz już coś na oku?
Dzięki dziewczyny, że wspominacie o buncie, bo myślałam, że u nas tylko taki kryzys, albo ja już tracę cierpliwość:tak:
A co do późniejszej mowy dziecka, to ostatnio byłam u znajomej, która ma chłopca o pól roku starszego od Joli, a mówi tylko ma i jakieś wyrazy dźwiękonaśladowcze:szok:
Witaj ColorWomen, rzeczywiście twoja córeczka ślicznieje w oczach i bardzo podobna do mamusi:tak: a my sypiamy od 20-21:tak:
MrsF, co do pieluch to my zużywamy 2-3 dziennie, a Jola zaczyna wołać siusiu w ciągu dnia i czasami w nocy dzięki nakładce na sedes i możliwości spuszczania wody:-D jak się ustabilizuje sytuacja, to na pewno wrócicie do nocnikowania :tak:
i trzeba przyznać, że bardzo towarzyski jest James... zdrówka dla Ciebie
Asiu&Dusiu, ale ten czas zleciał... zaraz urodzicie swoje córeczki... mój brzuch też mi ciąży, ale gdzie mi do porodu:-)
Dusiu, jestem bardzo ciekawa efektu twojej pracy w pokoju dla córeczki... proszę o fotki, bo też jestem w trakcie wykańczania pokoju dziewczyn:tak:
Asiu, widzę, że już gotowa jesteś do porodu... mam nadzieję, że wszystko pójdzie szybciutko, jak sobie życzysz
Weronikaa, widać, że z Filipka prawdziwy facet... je konkretnie:-D a rodzeństwo zżyło się już... jak ja bym chciała, żeby tak też u nas było:tak: gratuluję postępów Neli w życiu bez pieluchy:tak:
A gdzie się podziała Mrowa?

Dobra, tyle na dziś, bo jutro raniutko do pracy
Buziaki :*
 
Beti, mam nadzieję, ze w końcu uda Ci się wrzucić zdjecia na BB :tak:
Z tego co mówiła logopeda, to Mila ma jeszcze czas na wymawianie l i r. I że właśnie w pierwszej kolejności pojawia się w to miejsce j. Ja widzę, że Mila w niektórych wyrazach z l i r wymawia jeszcze j, a w niektórych już l. Ale dla świętego spokoju możesz się wybrać do lokapedji ;-)Muszę przyznać, ze Mila lubi ćwiczenia logopedyczne. Na razie mamy tylko rozruszanie języka i trzymanie go za zębami. Wszystko na zasadzie zabawy.
No i gratuluję siusiania do ubikacji. U nas też postęp, bo Mila woła kupkę. A siusiu to ze dwa razy na dzień zawoła - najczęściej w samochodzie, albo jak jest ubrana i mamy wychodzić z domu :-D
U nas dziś znowu pada śnieg. Ślisko potwornie i mokro, bo lekka odwilż przyszła. A jutro znowu ma być mróz, więc obawiam się, że na ulicach będzie masakra.
 
Giza u nas chyba będzie Ewa, ale to też nie jest na 100 % pewne.

Beti u nas Basia wogóle nie sygnalizuje swoich potrzeb fizjologicznych, tylko jak zrobi kupę to przychodzi i informuje o tym, ale przed tym to nigdy.

U nas znowu pada śnieg.
Dzisiaj się trochę wkurzyłam, ginekolog mi zlecił ostatnio kilka badań m.in próby wątrobowe i mąż dzisiaj pojechał odebrać wyniki, bo w piątek mu nie chcieli wydać bo nie miał ode mnie upoważnienia:baffled: a dzisiaj się okazało że pobrała mi krew pielęgniarka ale tylko na jedno badanie a na te próby wątrobowe nie, a to było dla mnie najważniejsze :wściekła/y: i że muszę jeszcze raz pojechać specjalnie do Poznania do pobrania krwi, więc jutro cały dzień będziemy mieć przez to zmarnowany. No i wyniki będę miała pewnie w środę lub czwartek, a miałam je mieć w zeszły piątek.
Samochodu nadal nie odebralismy od mechanika, więc pozostanie nam jechać z mężem rano jak będzie jechał do pracy i wracać jak skończy pracę. Kilka godzin przesiedzimy może u ciotki lub u teściów.
Sorry że tak narzekam ale jakaś chandra mnie łapie na tej końcówce ciąży i wszystko mnie wyprowadza z równowagi...
 
asia ty to jesteś dzielna babka:tak:,z dwójką maluszków ..no i z brzusiem..i sobie nieźle radzisz! a narzekać przecież każdy moze;-)
No i mam nadzieję że już jutro to zrobią ci wszystkie potzrebne badania..
beti & giza wy tu o logopedzie mówicie..:zawstydzona/y:,a ja wogóle o tym nawet nie pomyślałam:zawstydzona/y:.. Ale muszę powiedzieć ,że Tośka baardzo dużo mówi,ale jakoś nigdy nie zwracałam uwagi czy mówi l czy też r ?
giza ja mam kombinezon z cocodrillo na Tośką 98,i myślę że na drugi rok też powinien na nią być dobry..bo teraz to jest trochę za duży..(ale czasem jej ubieram)..
weronika musze ci powiedzieć (podziękować:tak:) za super gest,jaki zrobiłaś w imieniu wszystkich...dla taty kasi
[*]
aż mi się wstyd zrobiło:zawstydzona/y:,bo my myślałyśmy "jak" a ty poprostu zadziałałaś! Jesteś wielka!
Ja dziś mam nockę,wiec wzięłam się do roboty ...no i choinkę wkońcu rozebrałam z Tosią..ja ściągałam bąbki,a Tośka wieszała:-D
Teraz śpi jak aniołek..to umyłam podłogi..i obiadek juz się kończy..
 
Beti - nie martw się na zapas, Jola na pewno pokocha siostrzyczkę, w końcu bedzie mądrzejsza niż Nela jak się Filip urodził. Zapewniam, że pomocnika będziesz miała nieocenionego! Nela jak widzi butelkę małego to zaraz przybiega bo chce "cimać", no i po pampersy biega jak poproszę:cool2:
Giza&Beti - też nawet mi na myśl nie przeszło o logopedce, myślałam że jeszcze czas na to.
Jak byłam w piątek w Auchan to widziałam wyprzedaże w 5-10-15 ale Nela mi zwiała na zjeżdżalnię i doopa z oglądania/kupowania.
Asia -
ja w ciąży nie jestem a też mnie czasami wszystko denerwuje ... to normalne. A Ty i tak sobie świetnie radzisz w dużym domu, z dziewczynkami i ciążą na końcówce!
Babkę w lab to bym ...:wściekła/y:
Ewa - nic wielkiego nie zrobiłam, zresztą dla mnie nie ma rzeczy niemożliwych. W końcu zorganizowałam nasze wesele w Zakopcu (można powiedzieć przez tel i internet) :cool: to wiązanka kwiatów to nie problem. Szkoda tylko że za późno na to wpadłam i nie zdążyłam na sam pogrzeb :(
U nas jeszcze choinka stoi - jutro mamy mieć Księdza po kolędzie .... już się lękam. W końcu pierwszy raz sama (tzn u siebie) go będę przyjmować

Cały dzień byliśmy wczoraj na kuligu, wymarzliśmy sie że hej! Ale fajnie było bo chłopaki wzięli drzewo, zapaliliśmy ognisko i piekliśmy kiełbaski. Chyba nie muszę pisać jak smakowały :-p
Filipek został u babci i spisał się na medal, wiele babunia nie pobawiła bo spał ponad 2h.
A dziś idziemy na bioderka i planowane było szczepienie w tym tyg., ale oczywiście nie ma już miejsc :wściekła/y:
 
reklama
Czesc kochane moje podczytuje ale nie bardzo mam ochote na pisanie:-(:zawstydzona/y: tyle tylko ze...
weronikaa nie wiem ile razy jeszcze Ci to napisze a moze bede miala kiedys okazje Ci osobiscie to powiedziec DZIEKUJE wielka buzka za to juz pisalam na zamknietym "niby nic a jednak cos" dla Ciebie to nic wielkiego ale dla mnie znaczy to bardzo wiele jak napisalas do mnie pierwszego esa to sie tak poryczalam... ninja kazdy ma swoje problemy i nie zawsze ma czas na forum itd itp wiec to nie zaden wstyd pewnie zrobilabys to samo buzka! Ja juz czuje sie lepiej ale i tak codziennie mysle, momentami mi zle i placze ale dzieciaczki nie daja mi zbyt wiele czasu na smutki jednak nadal jestem rozdrazniona i nie potrafie sie z tym pogodzic to takie dziwne bo to pierwsze "rozstanie" z tak bliska mi osoba czuje tez ulge bo wiem ze juz sie nie meczy ani tata ani mama i ja sie nie zamartwiam nimi no ale to nie jest rozwiazanie problemow buuuuuu przez to wszystko jeszcze bardziej zapragnelam dzidziusia tak jakos w przyszlym roku cos sie postaramy moze uda sie coreczka a jak nie to bede miala kolekcje siusiaczkow!
Mam nadzieje ze z dnia na dzien bedzie lepiej:dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry