weronikaa
19-03-2008 18-07-2009
Oli - wszystkiego najlepszego na 6-te urodziny!
Ale z Ciebie już duża Panienka :-):-)
Zaległe życzenia dla wszystkich mniejszych i większych dzieciaczków!!!
Asia - oj tak czas leci aż za szybko, niedługo i Ewunia zacznie raczkować i Ci uciekać
Ewa - cóż, pierwsze koty za płoty. Teraz już Alex wie jak wygląda taki występ i może następnym razem pójdzie lepiej. Biedaczek, musiało mu być przykro :-(
hehe z tym snem to może znak aby spotkać się?? Bo włosy niedawno robiłam
Niekat - a byłaś z tym żołądkiem u dr?? Może coś by poradził.
To i tak długo Macelek wytrzymał bez upadku, Nela to jak typowy chłopak, ma już na swoim koncie szycie głowy, rozcięta warga (chyba ze 2x) i drobne siniaczki na nóżkach
Giza - fajnie że dzieciaki zadowolone z prezentów! Nieźle sobie Mila radzi na kucyku

Nam dzień dziecka minął miło. Nie kupiliśmy wcześniej prezentów, wiec wzięłam Nelcie i pojechałyśmy do Auchana, zaraz zgarnęła wózeczek i jeździła nim po całym sklepie. Ostatecznie kupiliśmy wielkie puzzle, dmuchawce do kąpieli (basenu), piłkę a Filipkowi autko (plastikowa betoniara).
Niestety Nela tak brykała wieczorem że zaliczyła wywrotkę na plecy i rąbnęła głową na płytki
ale tak to jest jak się nie słucha mamy. Ja też miałam swój mały dzień dziecka, bo dzieciaki okazały sie wyjątkowo łaskawe i przespały całą noc (tzn. Filip obudził się tylko raz i dospał do 8). M wziął dzieci a ja doleżałam do 9 - wypas!!!!!
Po weselu - bez rewelacji. Orkiestra grała wyłącznie disco polo
lokal na klimie oszczędzał więc gorąc był okrutny. Jak już odstawiłam auto i mogłam zakosztować alkoholu rozbolał mnie masakycznie brzuch ..... beznadzieja . Całe szczęście że mieliśmy dobre towarzystwo bo byłaby klapa na całego.Byłam dziś na wyjęciu szwów - najmilsze to nie było ale ciesze się że sprawę z 8-mką mam już zamkniętą :-)

a z tym czasem, to masz rację... ani się obejrzymy, a najmłodsze będą biegać
szkoda gadać
? noo..dobrze ze Giza z Beti utrzymują wątek....
Więc oby jak najdłużej nic się nie działo,a ja juz pomału składam kase.. Ciekawe ile w Rz-wie by kosztowało(?) bo ja byłam w Stalowej W.
. Tosia też czasami ma fazy na "moje" ale robimy podobnie jak Giza że proponuję wymianę albo sama szukam innej zabawki Tosi i zazwyczaj z tych 2-ch wybiera fajniejszą dla niej a druga wędruje dla koleżanki do zabawy
. 