PM1
marzec 2008
Doris- moja koleżanka rodziła na Żelaznej właśnie w wodzie i była szalenie zadowolona. I w sumie nie miała znajomej położnej(miała tylko lek. prowadzącego) ale cudem trafiła na taką równą babkę. Udało jej się, bo pierwszą i drugą fazę porodu opiekowała się nią inna położna(beznadziejna i chamska) a już na trzecią przyszła ta fajna, bo tamta skończyła swój dyżur. Podobno różnica między nimi ogromna. I ta druga właśnie ją wsadziła do wanny i koleżanka, mimo, że nie planowała rodzić w wannie to urodziła i była przeszczęśliwa, bo prawie nic nie czuła(i bez zzo):-).
Jeśli chodzi o Karową to poród rodzinny jest za darmo:-). Ale rodzić w wannie tam nie można:-(.
Telma- tak pobili twojego brata, że musiał mieć operacje plastyczną?
. Szok!
dorotaa- to mieszkasz bardzo blisko mnie, bo ja mieszkam na Łojewskiej
.
Ale jestem pełna...wszamałam 1kg mandarynek. Jakoś mnie strasznie dziś suszy
. Mróz chyba jutro będzie
.
Jeśli chodzi o Karową to poród rodzinny jest za darmo:-). Ale rodzić w wannie tam nie można:-(.
Telma- tak pobili twojego brata, że musiał mieć operacje plastyczną?

. Szok!dorotaa- to mieszkasz bardzo blisko mnie, bo ja mieszkam na Łojewskiej
.Ale jestem pełna...wszamałam 1kg mandarynek. Jakoś mnie strasznie dziś suszy
. Mróz chyba jutro będzie
.
biedny ten twój brat dobzre ze trafiił na fachową opiekę w tym wszystkim mnie się właśnei podoba zagraniczna sł€żba zdrowia w USA ze oni potrafią to tak zorganizowac dobrze
tak nas zagadywała że lepiej nie mówić sama słodycz
. Muszę podadać też z moją gin. Chcemy jechać intercity (szybciej i bezpieczniej niż autem).