reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

hej hej kobitki!!
ja już w swoim żywiole.. niestety jeden dzień w moim super nowym chłodzonym biurze i załapałam okropne katarzysko:-(:-(:-( nie wiem jak ja tam wysiedzę.. z góry mam służbowe chłodzenie, a pod biurkiem prywatną dmuchawe.. wykończy mnie ta różnica temperatur:-(:-(

jutro idę do gina... już się nie moge doczekać, ale i mam troszkę obaw... trzymajcie kciuki..

wogóle to jestem jakas niepokorna w tej ciąży.. poprzednio od razu miałam wstręt do kawy i herbaty, a teraz mam ciągle ochotę na Laysy paprykowe najlepiej przepite Colą.. mógłby mi ktoś po łbie natrzaskać..

w sprawie cyców.. hmm.. fajne są teraz:-) ale tak jak pisałyście.. największy rozrost będzie przed albo tuż po porodzie.. oj ja wtedy dwa rozmiary przeskoczyłam w jednej chwili...

i współczuję tych nudności i wymiotów:-(:-( mnie póki co oszczędzają.. tylko lenia mam strasznego.. ale Bartek mi go skutecznie perswaduje.. tyle że do tej pory nie rozpakowałam walizek.. dobrze, że mój luby to usobienie spokoju:-)
 
reklama
a brzucho mi już nieźle się pokazał.. tyle że na wczasach schudłam (podobno;-)) i teraz on się jakoś tak uformował, bo wczesniej to wyglądałam jak po obfitej kolacji... w poprzedniej ciąży przytyłam 8 kilogramów, a synio urodził się 3780g, więc dwa ni po porodzie miałam do zrzucenia 2 kilogramy... ale widzę już, że tym razem się to nie powtórzy:-( już samo to, że startuję z wyższej wagi:-(

co do sexu:cool: to ja też miałam niepohamowane żądze w poprzedniej ciąży:cool: (jak przyjdzie czas na opowieści o porodach to zdradze co nieco:happy2: - a poród miałam z serii Gorąco polecam, więc chętnie opowiem:-)), a co się działo po..hmm.. nawet nie wspomnę...:-D:-D zobaczymy co będzie teraz.. póki co padamy na twarz po przyjściu z pracy albo ważniejsze jest dla mnie doczytanie co się dzieje na BB;-).. ale mężunio nie narzeka:-)

i tyle!! do jutra!! pozdrowionka dla marcóweczek i fasoleczek!
 
Hej Dziewczyny!

Ale się nas dużo zrobilo. Pasowałoby faktycznie nas uporządkować :-D ;-) i zrobić listę jak na innych wątkach. Ktoś chętny :-p

skaba1 uważaj na siebie i Bąbla, nie dobrze z tym przeziębieniem :-(. Postaraj sie w weekend troche podkurować.
Powodzenia na wizycie, napewno wszystko będzie ok i zobaczysz swoją piękną Dzidzię :-). Napisz po powrocie :tak:. A w sprawie piersi to nawet nie strasz. Ja mialam 75C teraz napewno więcej bo strasznie są nabrzmiałe :-p. Buziaki!

mamma80 ciesze sie że u Ciebie już lepiej, że mdłosci prawie ustąpiły, a brzuszek no cóź pewnie Dzidzia szykuję sobie willę :-D;-).

Ewa-Krystyna podziwiam Cię że masz siłę szukać nowej pracy, a potem do niej pójść :-). Ja nie mam siły na nic, zresztą mnie lekarz kazał cały czas leżeć i wypoczywać przynajmniej ten I trymestr więc nie mam wyjscia :cool::happy2:.
Super że masz już skompletowaną garderobę. Ja jeszcze się mieszczę w swoje ubrania, choć spodnie troszke cisną :-p ale jakoś nie mam śmialości na zakupy ciążowe. Nie wiem może jeszcze się boję i do końca do mnie nie dociera że tam u mnie w brzuszku rośnie mały człowieczek :-D. Buziaki!

Silka jak ty dajesz rade chodzic na kurs prawa jazdy :-). Chociaż masz niezłą motywację, własny samochodzik :-). Ja niestety przerwałam kurs w trakcie straty poprzedniej ciąży i pewnie wrócę do niego dopiero po porodzie :-). Powodzenia na egzaminie!

A tutaj jest instrujcja jak wstawić zdjęcie :-)

Witam wszystkie nowe marcóweczki :-)
Pozdrawiam Was wszystkie!
Miłego dnia!
 
Zdaje się ze przechodza mi wreszcie moje mdłości:)zajadałam pół banana jeszcze w łózku i póki co jest niezle.Jutro czeka mnie 8-godzinna podróz pociągiem po autko:)nie mam obaw tylko słabo bedzie tam korzystac z toalety.... a własnie!Rano po przebudzeniu pierwsza mysl to "Siusiu"!Normalnie aż pęcherz boli taki pełny.Przeciez Motylek jest jeszcze malutki i nie powinien mi usickac tak bardzo.O, teraz jestem tylko po połowie herbatki i znów musze lecieć.....
moje piersiatka zrobiły się pełniejsze ale na razie nie musze kupowac większych szelek;)brzuszek zaczyna byc zabawny:)taki pogórek wyrósł nie wiedziec kiedy a jak go dotykam na dole to czuje jaki jest twardy i ze to nie tłuszczyk tylko że coś na prawde tam jest:)cudownie:)spodnie na razie dopinam ale jak siedze luzuje pasek i czasem nawet odpinam ze dwa guziczki:)heheh jak uciskam to zaczyna mnie mdlić...
KINDZIA100 tez dostałam dwie pary spodni od kuzynki...ale ona miała blixniaki i te spodnie wyglądaja jak na słonia.Podobno przed porodem nie dąła rady objąć brzucha!!!!rany!mój męzus bardzo marzy o blixniakach ale ja bym raczej sie podłamała z lekka;) buziale od Kasi której przechodza mdłosci i jest jej coraz przyjemniej:)))))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry