reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

reklama
Cześć
Moja siostra miała 3 skurcze co 20 min, ale jej przeszło :-(. A już myślałam, że będę bawić za kilka dni jej "raczej córkę". Jak się wyszkolę w przewijani na cudzym to ze swoim będzie bułka z masłem heheheh:tak:
 
weronika tak subtelnie to wspomniałas ze prawie nei zauwazyłam;-)wszystkiego najlepszego z okazji wczorajszych urodzinek:tak::-)żeby dzidzia urodziła sie zdrowa i szybciutko minęło to co z ciąży ci zostało:-pBUZIAKI SŁODZIAKI:tak::-)
 
jak na poniedziałek to frekwencja na forum dość niska:-):-)

.
Skaba- Ty też wcześnie na nogach:tak:.

ja tak codziennie... pracuję do 7.00 do 15.00..

A poza tym nie wiem co jest ale ciągle jestem głodna:zawstydzona/y::zawstydzona/y:. A wodę mineralną to piję litrami:shocked2:.
ja też!! ja też!!:-) przechodze już samą siebie.. cały czas coś musze mieć w paszczy... coś czuję, ze mi się waga rozszaleje...

weronikaa wszystkiego naj naj najlepszego!!! i obyś w pełni zasmakowała wszystkich pięknych chwil macierzyństwa:-):-)

co do glukozy to ja w poprzedniej ciąży też miałam przyjśc na pobranie juz po wypiciu, bo tak jak pisze ninja co miesiąc miałam badaną glukoze bez obciążenia, więc było się do czego odnieść... a co do dawki 75g to czytałam gdzieś, że to badfanie jest bardziej miarodajne i pewniejsze, więc może dlatego gin tak zaleciła.. ale rzeczywiście ogromna różnorodność tych zaleceń...
 
Jeśli chodzi o mnie i glukoze to kategorycznie na czczo, jedno pobranie krewki, puźniej wypicie ochydztwa, godzinka siedzenia w labie (i nie kazała się Pani nawet ruszać) i znowu ukłucie.
A swoją drogą ciekawe czy znowu będe mieć robioną, bo podobno robi się drugi raz tylko tym razem 75 już w puźniejszej ciąży, chyba że to nie regóła.
 
weronika tak subtelnie to wspomniałas ze prawie nei zauwazyłam;-)wszystkiego najlepszego z okazji wczorajszych urodzinek:tak::-)żeby dzidzia urodziła sie zdrowa i szybciutko minęło to co z ciąży ci zostało:-pBUZIAKI SŁODZIAKI:tak::-)

Niekat, Skaba dzieki wielkie za życznia :-* A co tu sie chwalić ... że kolejny roczek przybył :zawstydzona/y: Ale z drugiej strony to przez poł roku nosze Dzidzie w brzuszku i to chyba najlepsze co przez ten roczek mnie spotkało :-)
 
melduje sie:tak:ale nic ciekawego nie mam do zakomunikownia... Marcelek kopie i rozpycha sie az miło a mnie boli brzucho od rana i co najgorsze...... porwóciły mdłości:dry::baffled::szok:wrrr a juz myslałam że pożegnałam sie znimi na dobre:dry:jutro zaczynam 7 miesiąc i ładnie mi to zaczyna wyglądac:dry:
 
reklama
melduje sie:tak:ale nic ciekawego nie mam do zakomunikownia... Marcelek kopie i rozpycha sie az miło a mnie boli brzucho od rana i co najgorsze...... porwóciły mdłości:dry::baffled::szok:wrrr a juz myslałam że pożegnałam sie znimi na dobre:dry:jutro zaczynam 7 miesiąc i ładnie mi to zaczyna wyglądac:dry:

uuu to chyba jest coś na rzeczy, bo ja dzisiaj od rana chodzę asekuracyjnie tylko po drogach w pobliżu kibelka... mdli mnie strasznie i niesmak w ustach powrócił w związku z czym cały czas coś dziamię..:no::no::no:

co do kopniaczków to zmienił mi się sposób ich odczuwania.. tzn. to już nie są luźne kopniaczki, podskoki, trzepotania itp., a coraz bardziej przechodzi to właśnie w przeciąganie się... to znak, ze maleństwu robi się u mamy w brzuszku ciasnawo i nie ma już tyle miejsca na swobodne harce:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry