Witajcie Marcóweczki

Podczytuję wątek od samego początku, ale bałam się zapeszać więc nie pisałam, teraz odważyłam się uwierzyć, że będzie dobrze dlatego piszę

Bałam się bo dwa tygodnie i tydzień temu plamiłam bardzo delikatnie, ale się zdarzyło... dzisiaj znowu się bałam bo piersi przestały bolec, ale to chyba tak chwilowo

Staraliśmy się o maleństwo ponad rok i teraz towarzyszy mi ciągły lęk o to czy będzie dobrze.
Na ta chwilę z dolegliwości ciążowych mam zaparcia

, ból piersi al tylko przy dotyku, delikatnie wrażliwe sutki, ciągle świdruje mi w brzuchu, czasem pobolewa... a no i zmęczenie- najlepiej jest jak zaliczę drzemkę w ciągu dnia...
USG miałam robione 28.06 - jak plamiłam- wtedy było widać, że coś w macicy się dzieje, że bąbelek dobrze się zagnieździł... kolejne USG mam wyznaczone na 21.07 nie mogę się doczekać...;-)