reklama

Marcóweczki 2011

U nas już po przemeblowanku:-) Stanowisko komputerowe zostało w małym pokoju, ale zostało poważnie okrojone;-) Emek wykorzystał inny blat i z dużego biurka zrobiło się takie maleńkie, że tylko jest miejsce na monitor, klawiaturę i myszkę; przynajmniej skończy się jedzenie przy kompie:-D No i najważniejsze, że młodemu nic nie będzie świecić po oczkach jak będzie spał;-) Włożyliśmy już materacyk do łóżeczka (na szczęście jeszcze w worku), i teraz łóżeczko okupuje kocurek:-) Teraz pora się i coś przyszykować na przyjście znajomych:tak:
 
reklama
heja Marcoweczki- po malej przerwie powracam, i zaraz was tu poczytam.
troszke zakrecony tydzien mialam ( podobny musze sobie zaplanowac przed porodem- na wywolanie ;-))
Zaczelo sie od latania po wyprzedarzach (zostawilam czesc pensji w mothercare :D) potem troszke czasu spedzilam z siostry dzieciakami, a nastepnie goscilam rodzicow w weekend i tak jakos czas zlecial.

Moja mala jakos to zniosla- wiec jest zuch niunia.

na marginesie wam napisze jaka fajna rozmowe mialam z chrzesniakiem: Ogladal bajke " super mama", wiec mu mowie- "Filip twoja mama to tez chyba super co..tak sie toba zajmuje gotuje obiadki sprzata..." a on na to " ciocia, co ty ona nawet nie potrafi latac" :D
Oby nasze szkraby nas docenialy! ;-)
 
HEJA MILUS
haha to wysylaj czesciej swoich wspolokatorow pod prysznic ;-) i pisz do nas czesciej. Super ze aMek wczuwa sie w role tatusia...moze i mojemy taki instynkt sie objawi przed porodem ;-)
Przesylamy stesknione buziaki!!


Laski- w sumie nie bylo jakiejs masowej produkcji wiec was jakos dalam rade nadrobic:
Katjuszka- haha a jak platfus ciazowy wyglada?
Ja stopki mam jeszcze ok- ale strasznie mi dlonie puchna- I to po nocy, dloni w piesc scisnac nie moge L
Agacinka- super ze sobie rzeczy pokupowalas! Ja ostatnio tylko na mala wydaje pienizki i siebie zaniedbalam. Czas to zmienic i zadbac o siebie- moze jutro wybiore sie do kosmetyczki- poza tym umowie sie do fryzjera na koniec lutego, zeby lepiej na zdjeciach PO porodowych wyjsc J
Marta- to daj znac jak wrocisz po obiadku od tesciowki- zebysmy wiedzialy zes nie podtruta ;-)
Vecia- ano zdarzaja sie dobrzy ludzie. Ja tez ostatnio paczuszke od znajomych dostalam ( po ich 1szym dziecku!) powiedzialam ze sobie cykne kilka fotek- zeby wiedziec ktore to od nich pozyczone, a oni na to-ze to nie pozyczone a dane! Mowia ze jak kolejna dzidzia tez bedzie dziewczynka- to napewo dostana jakies ciuszki od znajomych- wiec sie o to nie martwia!
Koncia- dzieki za info, ja rozwazam zakup nowego nawilzacza. Mam taki zwykly do ktorego leje wode destylowana- wkurza mie to wiec musze kupic jakis z filtrem- I fajnie by bylo- ze wskaznikiem wilgotnosci. Troche mnie tylko cena martwi- chyba drogie sa takie sprzety. Moja siorka wypasny kupila za 1400 zeta :/
 
Matko, jak zobaczylam posta od Milutka w temacie z wiadomosciami ze szpitali, to pomyslalam: Jezu, urodzila! ale nie, trzyma sie dzielnie :) Trzymaj sie trzymaj i wspolczuje niedoinformowanych lekarzy.

Tulip, zakupy moga poprawic humor, oj moga ;-) juz sie nie moge doczekac jak bede po porodzie :-)
Chcialam sie przespac, ale sie nie dalo :-( nie moge zasnac.
 
Wróciłam od rodziców :-) Pobraliśmy wszystkie pościele dziecka i inne rzeczy, które zacznę powoli prać w tym tygodniu.
Emek wiesza szafki, ale się z nimi męczy :-p Lokator mu "pomaga" i go poucza, że źle wierci dziury w ścianie :rofl2:
A ja pomagam koleżance z pisaniem bajki-wierszyka :-D

agacina, M gada,że niech się wyszaleją do porodu, bo potem im nie da żyć. Już 2 razy u nich był kiedyś...

Ewi, cieszę się, że marcjankom smakuje mój serniczek :-D a właściwie serniczek teściowej :-p

malina, głównie kręgosłup, krzyż i żebra. Dużo chodziłam też po schodach i kucałam, więc również mięśnie nóg. No i tradycyjnie brzuszek ciągnie ;-)

Milusia!!! :* :* :*
 
hej laski melduje że żyje po ciężkim dniu i nocy mam nadzieje że sie wyśpie dzisiaj ale musze wstac wczesnie bo jade na badanka wiec postarm sie wiecej wam naskrobać rano buziaki dla wszystkich:ninja2::ninja2::ninja2::ninja2:
 
Cześć kochane!;-)

Ja tylko wpadam się przywitać i lecę w kimę bo weekend w szkole mnie a w zasadzie to NAS wykończył. :-( jest mi zdecydowanie coraz ciężej wysiedzieć od 8 do 18 z małą 20 minutową przerwą na "obiad" :baffled: brzuch mnie boli , twardy a mały tak mi daje po szyjce ,że będzie cud jak ona wytrzyma do 10 marca.
Jutro się do Was odezwę na dłużej !! :tak:

A wybaczycie jak tylko napiszę dziś do Milutka??

Miluś...dzięki kochana za tak miłą niespodziankę, za informację i trzymajcie się tam w "kupie" do min. czwartku ;-):tak: trzymiem mocno kciuki z Wiktorem!!! :-********


Dobranoc Marcusie!!!!
 
dobranoc
u mnie dalej zgrzyty w domku :( a nigdy z M. takich nie miałam, cyżby to moje hormony, czy jego też ciążowe depresje dopadły??? Jutro zaczynam kolejny tydzień z Wiktorem w domu - w środę mam nadzieje go zaszczepić na pneumokoki, no i po szczepieniu też nie poślę do przedszkola. A to wszystko dla jego zdrówka no i Zosi. A ja już na łeb dostaję i duszę się w chacie.
 
reklama
witam was z wieczora ;-);-)

jestem sama na sali i bardzo sobie to chwale jak widze te tabuny gosci w salach 4 osobowych to mam dosc od samego patrzenia :szok:

odpieli mi kroplowke na noc i jutro bede wiedziec co dalej i kiedy ewentualnie moge wrocic bo domu trzymajcie kciuki za wtorek :-)

milutek trzymaj sie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry