• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2011

reklama
Witam się i zmykam do pracy, na dalszy ciąg ćwiczeń. Praca dopiero od października, ale w sobotę otwarcie i mam na nim być.
Wieczorem postaram się Was nadrobić
Miłego dnia życzę;-)
 
Malinkaa Jaki Jasiek dzielny:-) pewnie teraz Jaśko wyciąga się a nie tyje:)
julia &&&&& trzymam kciuki żeby to był tylko katarek
magdzior powodzenia na ćwiczeniach!

moja Zosia sobie śpi już od godziny, a ja się lenię bo nie chce jej zbudzić:-D dzisiaj Hania położyła się obok Zosi na kołderce i powiedziała " Zosiu - kocham Cię malutka" myślałam że się porycze ze wzruszenia, moje dwie kochane niuńki:tak:
 
malina, to ty bedziesz szczepić na ospę? Jasiek dzielny chłopak :)
A Gaba wczoraj pierwszy raz dostała żółtka i się zastanawiam jak jej to najlepiej podawać, bo obiadki ma w żłobku.. Wczoraj rozciapałam je w odrobinie mleka. Moze jakieś lepsze pomysły się pojawią?
patik, tez bym się wzruszyła :tak:
 
Cześć Kochane,
nade mną wisi chyba jakieś fatum chorobowe:-( Dopadł mnie rotawirus albo jakieś zatrucie pokarmowe. W nocy 2x wymiotowałam, głowa mi pęka. Do tego mam biegunkę. No takie osłabienie mnie wzięło,że szok! Wzięłam węgiel leczniczy, krople żołądkowe i smectę. Piję gorzką herbatę,a żołądek jak boli-tak boli. Takich nudności to nawet w ciąży nie miałam:no: Podejrzewam,że to załapałam w przychodni,bo od kilku dni byłam zmuszona tam chodzić żeby załatwić ten urlop. Najbardziej boję się o Anię,bo jeśli to rotawirus to ona na pewno będzie go mieć. Kaszel niestety pogorszył się. Już sama nie wiem,co robić:no:
Jeszcze muszę iść po Jasia do przedszkola. Ciekawe, czy się tam dowlokę bez rewelacji żołądkowych:baffled:

Przepraszam dziewczyny,że wciąż piszę o takich rzeczach,ale jak się wali-to zazwyczaj wszystko. Paskudny czas mnie teraz dopadł:crazy:
 
Spring biedaczyno kuruj siebie i maleństwo :* Może się teraz wychorujecie i na całą zimę bęzie spokój!!

Pati przesłodko :-D

Pabellko to znowu przez tą jego pseudochorobę, z zasady ma unikać wszelkich infekcji, gorączek itp. dlatego mam go szczepić na wszystko (no może nie wszystko, w granicach rozsądku).. Potem gdyby miał ospę, gorączka wtedy jest wysoka, bałabym się spadku cukru i ujawnienia choroby :-(

Umęczyła się moja bestyja i znów śpi, chyba po tym szczepieniu taki senny..
 
reklama
Aha, ja niezorientowana z tą "chorobą" bo przecież rodziłam zaraz po tym jak wy wyszliście ze szpitala a potem przez jakiś czas netu nie mieliśmy w nowym mieszkaniu. Szczerze mówiąc dopiero niedawno doczytałam, ze u Jaśka jakieś cuda się dzieją ze zdrówkiem, ale szczegółów i tak nie znam.

W temacie szczepień: dzisiaj się rejestrowałam i mamy termin "już" na 7 października :baffled: A myślałam, że sobie zważę niedługo moją kluskę..
Za to w żłobku mały sukces. Dzisiaj wyszło do mnie z sali nie płaczące dziecko! Panią opiekunkę obdarzała pięknymi uśmiechami i nawet zaczęła do niej gadać! W nagrodę wydłużamy czas pobytu do 5godzin :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry