Chciałam się jeszcze z wami podzielić moją opinią po rozmowie z koleżanką, a mianowicie: jak się niektórym ludziom brzucha pod nos nie podstawi, to nie zauważą nic a nic

Rozmawiałam dziś z tą znajomą z licencjata i ona nie wie, że jestem w ciąży. I nagle wspomniała o koleżance, która dorobiła się dziecka, bo widziała fotki na NK, a ona nie miała pojęcia, że tamta jest w ciąży, chociaż ją nie raz widywała. I kolega się odezwał, że on dopiero pod koniec jej ciąży zauważył, bo raz wstała z krzesła i przeszła mu przed nosem, a tam taka kulka z przodu, to się zdziwił, bo wcześniej też nie przyszłoby mu do głowy

Już ich nie uświadamiałam, bo jeszcze by pomyśleli, że sobie jaja robię
Oj
clifordka, widzę, że rzeczywiście masz podły nastrój. Pomóż sobie czekoladką. Musisz jakoś przetrwać, też tak ostatnio miałam i najgorsze, że w weekend, więc kompletnie się zmarnował. Jak trochę wyszłam znów do ludzi, to mi przeszło.
A, i jeszcze się miałam pochwalić, że mi brzuchol od wczoraj troszkę urósł i M stwierdził, że teraz ciężko nie zauważyć, szczególnie w nowej tuniczce. A niedawno gadał, że nic nie widać w ubraniu, więc mu wierzę :-) zresztą sama widzę, aż się dziś dumnie wypinałam, ale nikt nie widział haha