• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2011

reklama
Zawsze takie sprawdzone rady się przydają. Ja tez z tego typu rad skorzystałam jak byłam przeziębiona na poczatku ciązy- bałam się ze im dłuzej bede chora tym bardziej dzidziom będę szkodzic wiec zrobilam sobie mega liste domowych metod leczenia:)
 
yenn lodziki mam z reala, kupuję w M1:-)
a fasolkę mam w lodówce, ale ochoty specjalnej na nią nie mam:-(
fifi ja afty, bo też często mi się robią smaruję aphtinem, albo sacholem. Aphtin na pewno jest bezpieczny, bo pediatra mi małemu kazała kupić jak mu wyszła pleśniawka
milutek czy luty czy marzec, bliźniaków nie damy:-D
 
scarletka dziekuje.Najgorzej ze mam tu dostep do innych lekow ale skoro mozna sachol to juz wiem czego uzyje.Na wszelki wypadek zapytam jutro lekarza bo zapomnialam ze do niego ide.:-D
 
Witajcie!

Radosnie dolaczam do watku Marcoweczek. Po latach staran w koncu nam sie udalo. Zatem witajcie kochane Marcoweczki!
Pozdrawiam Was wszyskie i Wasze babelki!

Kaska
 
fifronka...ale Ci tego nalesnika z jagodami zadroszcze...mniam mniam....za mna wlasnie od paru dni chodza jagody, a najlepiej pierogi z jagodami, polane smietanka z cukrem!....hmmmm
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry