Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Mi też to zajęło dłuższą chwilkęAle narobiłyscie mi smaka na poziomki,tylko skad je wziasc?:-(
Milutek wbrew pozoro nie było łatwo z suwaczkiem,nawet moj m nie wiedział gdzie go wkleic,a potem jak pisałam post z pytaniem o to to okazało sie ze juz jest suwaczek,taka ze mnie blondynka![]()

czy to mój mąż?? A on taki dumny z siebie że aż taki słodki z minki się zrobił. A pizza to było coś przy okazji- bo w sumie to nawet specjalnie obiadu nie gotowałam....choc przyznam się ze mojego chłopa to czasem wołem z domu nawet nie wyciągnieszPoziomki- mój mąż mnie mega zaskoczył- schodzę po schodach a on mi za ściany z kwiatem w doniczce wyskakuje aczy to mój mąż?? A on taki dumny z siebie że aż taki słodki z minki się zrobił. A pizza to było coś przy okazji- bo w sumie to nawet specjalnie obiadu nie gotowałam....choc przyznam się ze mojego chłopa to czasem wołem z domu nawet nie wyciągniesz
Ola80- ja tak samo miałam- pół dnia się z tym szarpałam i nawet pisałam do dziewczyn żeby mnie zabiła bo ja to chyba głupia jestem.
Fajnie poczytać, że są na świecie tacy faceci jak Wasi mężowie...
I trochę mi smutno, bo ja zostałam sama. Mój mężuś, że się tak wyrażę - "wypiął się" na mnie.
No i na naszą fasolkę :-(
Chyba jestem jedyna tutaj, która musi sobie sama radzić, w tym pięknym - ale i przerażającym okresie.
Mam nadzieję, że spędzając czas tutaj, trochę będzie mi lżej.
Życzę wszystkim marcóweczkom spokojnej, przespanej nocy ;-)
Wstyd się przyznać,ale chyba muszę spojrzeć prawdzie w oczy...
sama jestem sobie winna!
Mój mąż ma problem - z alkoholem. Nie jest brutalny, nigdy nie podniósł na mnie nawet ręki, nie krzyczy.
Ale ma problem.
Myślałam, że ślub coś zmieni. Myliłam się.
Miałam nadzieję, że dziecko może jakoś na niego wpłynie.
I znów pomyłka.
Wiem dziewczyny, jestem strasznie naiwna i bezmyślna,
ale miłość czasem jest też ślepa...
Ma pretensje, że ja ciągle mam pretensje i fochy - niech spróbuje chociaż JEDEN dzień
być w ciąży! Pewnie by go nie przeżył.
No i tydzień temu się tak pokłóciliśmy, że spakował torbę i pojechał sobie...
I tak jestem sobie sama. Z moją malutką fasolinką...
.. użerać teraz w ciąży albo po porodzie!!a ja spróbowałam właśnie na kolacyjkę swój domowy, świeży chlebek, ojjjjjjjjjjj niebo w gębieeeeeee:-) od razu mi przeszły mdłości
fantasia bardzo mi przykro, paskudna sytuacja, ale dasz sobie radę! my baby ze wszystkim sobie poradzimy. w nas siła!