Ewi tak sobie myślę, że zwyczaje rodzinne to jedno, ale tak jak pisze Scarletka, chrzciny to nie wesele, i rodzinka musi to zrozumieć, można przecież dalszą rodzinkę zaprosić na kawke i ciacho w zupełnie innym terminie...albo przy jakiś sugestiach czy pytaniach powiedzieć, że chrzciny odprawiacie tylko wąskim gronie, i tak się przecież troszkę tych osób nazbiera...
Scarletka dzięki, mam nadzieję że dotrze, będę je wypatrywać, żeby za daleko nie polecialo, bo ja to w sumie na granicy łódzkiego, opolskiego i wielkopolskiego mieszkam