reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
Już po obiadku...korniszone dzisiaj do ziemniaczków kupiłam ale jakoś nie rzucam się na nie przesadnie.Bardziej szaleję za słodkim..:tak:Mąż na pocieszenie fundnął mi ptysia..mniam..a jeszcze czekolada mleczna w szafce leży i kusi....no a potem się dziwić,że mąż nabija się ze mnie:-)...Wiecie co wymyślił?Twierdzi,że ja nie jestem w ciąży tylko przytyłam bo jem za dużo;-)Wariat dodaje,że to on jest w ciąży i jemu się słodkości należą:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry