reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Wogole cala noc nie spalam!!!!!!!!
nos zatkany i jakas dziwna byłam....niewiem co mozna brac na przeziebienie a jutro sobota.....ehhh....ale dzisiaj i tak musze zadzwonic do gina przelozyc termin wizyte to sie zapytam. Bo normalnie glowa mnie boli czuje sie taka wypluta ze szok....
Czytałam w internecie ze dzieci rodzące sie w 24 tygodniu mają 40 % szans na przezycie a to bardzo duzo!!
 
reklama
BLUEBERRY - dzięki wielkie;-)
Rybka przecież wiesz, że tutaj użalanie się nic nie da - to może zabrzmi brutalnie - zdaję soebie z tego sprawę...ale skoro sytuacja wygląda tak a nie inaczej, to po pierwszym szoku( do którego każdy ma prawo w rozmaity sposób) należy skoncentrować się na działaniu...Zresztą, komu ja to mówię, pracujesz z Dzieciaczkami o róznej sprawności - to sama wiesz..., masz przecież doczynienia na pewno z niektórymi Rodzicami...
A tak w głębi duszy - wiesz co? - i tak wierzę, że BĘDZIE DOBRZE....
 
Aż mnie zaszokowała wiadomość o Missiiss i Antosiu! Wuerzę, ze Antoś jest silny i da sobie radę. Grunt, że jest pod dobrą opieką. Trzymam też kciuki za Emilke i Krzyśka. Nawet nie umiem sobie wyobrazić co onu teraz czują. Wierzę, że wszystko skończy się tylko na strachu!!
 
ja też w to wierzę i wiem że z każdym dniem mały jest silniejszy i da radę a my z nim byle tam u mnie do połowy lutego chociaż posiedział i żeby nie było potrzeby wcześniejszego porodu
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry